„Dziękuję ci tato i mamo,
Że tutaj mieszkam i żyję
Że szkołę skończyłem, że tu się uczyłem
Za młodu historii narodu” Złe psy, Adam Nowak
W piątek porandkowane z Szekspierem w tle. W sobotę ruszam wraz z Synem do mojej oazy spokoju. Czas na ukochany projekt ojciec i syn. Relacja poniżej.
Archiwa tagu: czas wolny
PONOWNIE NA WODZIE
„Żyłem na dwieście procent! Wszystkiego chciałem spróbować. To, co robiłem, robiłem od spodu, do końca, nie oglądając się na innych” Jary
Poprzedni weekend upłynął pod znakiem kręcenia korbą. Obecny zaś… Spodobało mi się w zeszłym roku. Nawet bardzo. Czas na powtórkę z motywem Piotra i Pawła… Dzięki uprzejmości i działaniom Piotrka Ł. jedziemy do Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, by tam spędzić Święto Rybaka. Kolejny wymiar bycia blisko natury. Relacja poniżej.
NIEDZIELNE KRĘCENIE Z SYNEM
„Jeśli nie spełniam twoich oczekiwań, nie obrażaj się. Przecież to są twoje oczekiwania, a nie moje obietnice” Friedrich Hebbel
Pierwszy wakacyjny weekend przeżywamy w rowerowym wydaniu. W sobotę kręciliśmy korbą z historią w tle, w niedzielę zaś w ramach projektu ojciec i syn zapuszczamy się w opustoszałe rejony Syreniego Grodu. Relacja poniżej.
SOBOTNIE KRĘCENIE Z SYNEM
„Będąc przekonanym, że niezależność jest koniecznym warunkiem prawdziwego szczęścia każdego narodu, zawsze jej pragnąłem dla swojej ojczyzny, a to tym bardziej, że i oswobodzenie się Rosji od ciężaru panowania nad Polską liczyłem za konieczny warunek do zwrócenia całej działalności rządu i ludu rosyjskiego na rzeczywisty pożytek tego obszernego państwa. Były to moje pragnienia, których urzeczywistnienia oczekiwałem od Boskiej sprawiedliwości miłosierdzia.” Romuald Traugutt
Kontynuujemy nasz projekt ojciec i syn – w dzisiejszej odsłonie, podczas kręcenia korbą, kolejne historyczne wątki wiążące się z Syrenim Grodem. Relacja poniżej.
3 DOBY NA SILEXIE
„Nikt nie może zabrać ci tego, co przechowujesz w umyśle” Edith Eger
Pomysł nieco kiełkował w głowie… Im dłużej nad tym wszystkim myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że chodzi o zwykły strach. Lęk przed podjęciem nowego wyzwania. Szukam pretekstów, punktów zaczepienia, które pozwolą mi utwierdzić się w przekonaniu, że warto pozostać we własnej strefie komfortu. Jednak postanowienie jest dla mnie wartością nadrzędną. Przy mojej baraniej naturze pozostaje jedno: DZIAŁANIE!!! 🙂 🙂 🙂 W związku z powiedzonkiem, które nieustannie przytaczam Adasiowi MNIEJ GADANIA, WIĘCEJ DZIAŁANIA, pora zakręcić korbą. Pojawia się kolejna granica, którą postanawiam przekroczyć. Relacja poniżej.
ROWEROWO PROJEKT POLSKA PÓŁNOC-POŁUDNIE
„Jeśli coś przychodzi łatwo, jeśli nie wymaga wyjątkowego wysiłku, to znaczy, że nie dajesz z siebie wszystkiego. Bo to powinno boleć jak diabli” Dean Karnazes
Piotrek J. mnie zainspirował… Nie mogłem się oprzeć. W końcu jestem typem zbieracza. Rozpocząłem Rowerowy Projekt Polska Północ-Południe. Relacja poniżej.
MAJALAND
„Biegać skakać latać pływać.
W tańcu w ruchu wypoczywać” Z poradnika młodego zielarza
W piątek otwieramy się na sztukę, w sobotę zaś, czas na szaleństwa Adaśka w podwarszawskim Majalandzie. Choć nie tylko… Relacja poniżej.
BOŻE CIAŁO TRIP
„Dziś żyję w miarę świadomie, ale nadal dążę do zrozumienia i poznania siebie oraz świata. To proces, który pewnie nigdy się nie skończy, bo celem jest sama droga. Pytania: kim jestem i dokąd idę, pozostają otwarte.” Krzysztof „Jary” Jaryczewski
Takie ciekawe miejsce…
Miejsce w którym zrodziła się nasza mała tradycja,
miejsce w którym buzuje pozytywna energia,
miejsce stanowiące póki co, jedną z ostatnich ostoi naszych większych spotkań,
jedyne miejsce do którego powracam z radością a część mej cygańskiej duszy nie oponuje, nie rwie się ku nowym, nieodkrytym jeszcze przestrzeniom.
Po prostu miejsce, które kreują ważni dla mnie ludzie. Relacja poniżej.
W DRODZE PO… ŁOPATKĘ :-)
„Nawet po ciemku, w nocy, przemykają szybkie pociągi rozwidniając ciemność błękitnymi iskrami elektryczności” Jerzy Ficowski
Przygotowania do wyjazdu nad morze w toku. Z chwilą gdy zorientowaliśmy się, że brakuje dużej łopatki zapadła spontaniczna decyzja. Kręcimy korbą na Gocław (26 km pykło). Tym razem okazało się, że realizujemy ucieczkę przed nadciągającą burzą. Relacja poniżej.
RODZINNY CZAS
„Nie wiadomo, co będzie jutro. Następny dzień może nie nadejść. Cieszę się z tego, co mam, i czasem z tego, czego nie mam. Nadal przywołuję poczucie wdzięczności, które jest najlepszym lekarstwem na zwątpienia” Jary
Po pikniku w przedszkolu wyskakujemy świętować urodziny Marty… 🙂 Minęło sporo czasu od daty urodzin, ale tak wygląda obecnie nasza rzeczywistość. 🙂 🙂 🙂 Udajemy się na Zamek Królewski. Relacja poniżej.










