ŚWIDERMAJER

„Zanim się zmierzchać zacznie wychodzi na miasto ze swej lada jakiej izdebki latarnik. Idzie zapalać miejskie latarnie. Tam, gdzie się zatrzyma, zabłyśnie w górze słaby płomyk światełka. Idzie ciemnawymi już, pustymi, zasypanymi śgniegiem ulicami. Wykręca nogi na nierównościach chodnika, na zasadzkach głębokich rynsztoków, kopie się przez śnieg zawalający jezdnię (…) O wczesnym świcie pójdzie gasić zapalone latarnie.” Helena Duninówna

Przy pierwszym podejściu jedynie musnąłem temat Świdermajera. Pora na mocniejsze wdrożenie się w ten charakterystyczny styl. W ramach aktywnego spędzania czasu samemu ze sobą powracam do projektu „drewniak”. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

KRĘCIMY KORBĄ PO WARSZAWIE

„Mam wrażenie, że już niedługo tolerancja dojdzie do takiego momentu, w którym mądrym ludziom zabronią myśleć, aby nie urazić uczuć ludzi głupich” Noam Chomsky

W ramach rowerowych spotkań Działamy Działamy z Bartem. Pora zakręcić korbą, aby zobaczyć nową kładkę pieszo-rowerową nad królową polskich rzek. To także czas, aby spojrzeć turystycznym okiem na kolejne atrakcje turystyczne, jakimi raczy nas Syreni Gród. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PODSUMOWANIE 2021

„Biada temu, kto zadowolony jest z siebie; taki człowiek nigdy nie nabędzie rozumu.” Vincent van Gogh

Rok 2021 wypełniłem wzmożoną ilością rozpoczynanych projektów. Jak najwięcej, dużo naraz, aby w maksymalnym stopniu zająć umysł tym, co po prostu uwielbiam – planowanie, a następnie realizacja. Wszystko po to, by nie siedzieć w miejscu, by nie myśleć, by nie odczuwać przerażającej pustki, która zaczynała trawić me serce, z chwilą gdy się zatrzymałem. Nie lubię skupiać się na negatywnych rzeczach, ale to był naprawdę wymagający rok. Ciężko na nowo ułożyć rzeczywistość z chwilą gdy bezpowrotnie tracisz swojego Mentora. Po raz kolejny uzmysłowiłem sobie, że to my kreujemy nasz czas – kwestia podejścia, czasem zmuszenia się do podjęcia aktywności, wyzwolenia z siebie strumienia energii warunkują jakość naszego życia. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NADWIŚLAŃSKIE URZECZE

„Szybkościowy obiad: zupa z koncentratów spożywczych i pierożki na drugie danie – to oszczędność czasu pracy i czasu, który warto jest poświęcić na plażę i kąpiel w Wiśle.” Stolica, 1963

Dzisiaj ciężko w to uwierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu Wisła odgrywała tak dużą rolę w funkcjonowaniu Stolicy. Drzewiej nie została tak mocno zanieczyszczona królowa polskich rzek. No cóż… Sami pozbawiamy się bogactwa, jakim dysponujemy… Pora na drugie, wspólne rowerowe kręcenie korbą. Tym razem szlakiem Nadwiślańskiego Urzecza. Pokazuję Adasiowi z rowerowej perspektywy najbliższą okolicę. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

SPACERKIEM PO STOLICY

„Marzenia nie są domeną szaleńców” Virginia Satir

W ramach odkrywania piękna Warszawy dziś krótki spacer z Babcią. Zaznajamiamy Adasia z kolejnymi miejscami charakterystycznymi dla Stolicy. Przy okazji przemierzamy kolejny raz Warszawskimi Szlakami Marszałka Piłsudskiego. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PODSUMOWANIE 2020

„Nie ma drugiego ciebie. I nigdy nie będzie. To twoja siła” Mel Robbins

Kontynuujemy pisanie naszego scenariusza, a przygoda życiem zwana trwa dalej…
Trudno dokonać podsumowania roku 2020 ze względu na jego specyfikę. Nie mniej jednak spróbujmy. Wielu planów, zwłaszcza biegowych, czy kulturalnych, nie zrealizowałem. Nie mniej jednak w ich miejsce wskoczyły projekty oczekujące do tej pory w szufladzie. W związku z tym pochylę się wyłącznie na bogactwie utrwalonych aktywnie chwil. Nie ma sensu skupiać się na rzeczach, na które realnie nie mam bezpośredniego wpływu. Relacja poniżej.
Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – SZOPY POLSKIE

„Zwykłą ludzką i chyba dobrą cechą jest duma warszawiaków ze swego miasta. Miasta, które na całym świecie stało się symbolem pokoju. Symbolem zwycięstwa ludzkiej woli nad zniszczeniami i śmiercią” Sztandar Młodych, 1955

Bezpośrednio z niegdysiejszą wioską Potok, sąsiaduje dawna podwarszawska wieś Szopy Polskie. Ponownie wiejski relikt istniejący jeszcze we współczesnej Warszawie pojawia się na moim turystycznym szlaku. 🙂 Osada wymieniania już w 1456 roku. W 1916 roku wraz z gminą Mokotów i kilkoma okolicznymi wsiami włączona w granice miasta. Skoro o wsi mowa nie mogło zabraknąć architektury drewnianej. Kolejne drewniaki wypełniły moją kolekcję. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – POTOK

„Przymknijmy oczy, zmęczone widokiem ruin. W ciemności, która nas ogarnie, jasno rysować się zaczną drogi myśli budującej nową, nieznaną nam jeszcze Warszawę” Oczyma wyobraźni Warszawa przyszłości. Życie Warszawy, 1945 inż. Maciej Nowicki

Ukochana Stolica nie przestaje mnie zaskakiwać. Tym razem wybrałem się na spacer po warszawskim Mokotowie. To, co tam spotkałem przerosło moje oczekiwania. Przeniosłem się w czasie do poprzedniego wieku. I to na wieś… Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – SŁUŻEW

„W Warszawie nie ma takiego dnia, ani takiej godziny, kiedy by można być pewnym, że lada chwila nie będzie się miało gości” Przygodny

Dawna wieś Służew skrywa wiele sekretów… Generalnie rzecz biorąc była to jedna z najstarszych wsi na Mazowszu. Jej historia nieustannie przeplatała się z wysokimi dostojnikami kościoła. Zamieszkujący ją rolnicy byli zamożni i światli. Weekendowy spacer w poszukiwaniu architektury drewnianej rozpoczęliśmy od ulicy Przy Grobli. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – URSYNÓW

„Coś jest w tym mieście, że kto w nim zamieszka, ten je umiłuje i nie wyrzeknie się już nigdy miana warszawiaka. Ten nie zatęskni już za miejscem rodzinnym, a gdy Warszawę opuści, widywać ją będzie, pełen tęsknoty, w marzeniach sennych” Przygodny

Niby lista zaproponowana przez PTTK (Szlakiem Architektury Drewnianej) ogarnięta w całości, ale wciąż odczuwam niedosyt. Zaczynam na własną rękę dopisywać kolejne pozycje w zabudowie miejskiej, gdzie główny budulec stanowi drewno. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →