W DRODZE PO… ŁOPATKĘ :-)

Nawet po ciemku, w nocy, przemykają szybkie pociągi rozwidniając ciemność błękitnymi iskrami elektrycznościJerzy Ficowski

Przygotowania do wyjazdu nad morze w toku. Z chwilą gdy zorientowaliśmy się, że brakuje dużej łopatki zapadła spontaniczna decyzja. Kręcimy korbą na Gocław (26 km pykło). Tym razem okazało się, że realizujemy ucieczkę przed nadciągającą burzą. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

W PIKNIKOWYM TONIE

Podaruj temu, kogo kochasz skrzydła, by mógł latać, korzenie, żeby wracał i powody, aby zostałDalai Lama

W sobotę kręciłem korbą solo w ramach powrotu na Warszawską Obwodnicę Turystyczną, w niedzielę zaś mój najukochańszy projekt: OJCIEC I SYN. Kręcimy korbą w piknikowym tonie. Kontynuuję mój projekt rowerowe spotkania. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

POWRÓT NA WARSZAWSKĄ OBWODNICĘ TURYSTYCZNĄ

Polska – to taka kraina, która się w sercu zaczyna. Potem jest w myślach blisko, w pięknej ziemi nad Wisłą. Jej ścieżkami chodzimy, budujemy, bronimy. Polska – Ojczyzna… Kraina, która się w sercu zaczyna.” Ryszard Przymus

Magia przeżytego dnia wg własnego projektu. Balansowanie pomiędzy wieloma wymiarami codzienności. Odgrywanie kilku ról jednocześnie. Tak, jak lubię. Do tego wiosna… jej czar. Piękno wzrostu. Chęć życia, natura rozbrzmiewająca coraz to intensywniejszą gamą dźwięków. Wracam z kręceniem korbą po Warszawskiej Obwodnicy Turystycznej. Jest pięknie. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

KRĘCIMY KORBĄ PO WARSZAWIE

Mam wrażenie, że już niedługo tolerancja dojdzie do takiego momentu, w którym mądrym ludziom zabronią myśleć, aby nie urazić uczuć ludzi głupichNoam Chomsky

W ramach rowerowych spotkań Działamy Działamy z Bartem. Pora zakręcić korbą, aby zobaczyć nową kładkę pieszo-rowerową nad królową polskich rzek. To także czas, aby spojrzeć turystycznym okiem na kolejne atrakcje turystyczne, jakimi raczy nas Syreni Gród. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

BRWINÓW

Kiedy człowiek boi się coś zrobić, wtedy wie, że żyje. Ale kiedy człowiek nie robi czegoś tylko dlatego, że się boi, to wtedy jet martwyWilliam Faulkner

Biznes ogarnięty można zatem przewietrzyć się na Irbisie i poczuć wiatr we włosach, tym samym symbolicznie zainicjować dłuuuugi weekend majowy. W ramach projektu związanego z Warszawską Obwodnicą Turystyczną kręcę korbą do Brwinowa. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

KAMIENNY NIEDŹWIEDŹ

Stolica Polski miała być zdegradowana, „zdemontowana”, zaminiona w prowincjonalne miasto niemieckieJerzy S. Majewski

W weekend działo się dużo i owocnie. Tak, jak lubię. W piątkowe popołudnie samotne kręcenie korbą po Siekierkach i Czerniakowie. Po naszych sobotnich, wieczorno-nocnych wojażach na koncercie Jarego jadę na Ochotę odebrać Synka (instytucja Cioci i Wujka jest wręcz bezcenna). W ramach weekendu czas na mój ukochany projekt Ojciec i Syn. 🙂 🙂 🙂 W tej odsłonie kręcimy korbą Szlakiem warszawskich legend. Tym razem, po Bazyliszku, Syrence, Złotej kaczce, Warsie i Sawie czas na Kamiennego niedźwiedzia. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

SIEKIERKI – CZERNIAKÓW

Tego nie wolno ruszać. Niech zostanie, jak jest. Ten okrzyk był naszą pierwszą myślą, zakryciem oczu, pierwszym gestem. My, którzy kochaliśmy to miasto, chcieliśmy wtedy kochać jego rozsypane cegły (…) Bo jakiż inny pomnik wystawić tej śmierci?Kazimierz Brandys

Stolica pełna jest mych śladów. Tyle chwil, zdarzeń, westchnień. Nie mniej jednak wciąż lubię zapuścić się w nieznane dotąd rejony. Kręcę korbą zerknąć na nowe zabudowania przy Trasie Siekierkowskiej. Najnowsze budynki wyrosły niczym grzyby po deszczu. Rzecz jasna odwiedzam także miejsca pamięci. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

OKUNIEW

Podwarszawskie miasteczka i sadyby zbliżają się z biegiem lat do stolicyJerzy Ficowski

Na stresy.
Na przewietrzenie umysłu.
Na poprawę nastroju.
Czas na chwilę odciąć się i odsapnąć.
Uzyskać nową perspektywę.
Irbis drugi dzień z rzędu (wczoraj Hugonówka) niesie mnie przed siebie. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

HUGONÓWKA

Ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchuWojciech Oczko

Pojawia się małe okienko czasowe… Nie może być inaczej, zmierzam po kolejną porcję endorfin. Odpalam także całkiem nowy koncept: Projekt Polska Północ-Południe. Zaczynamy zabawę bowiem do nakręcenia są 726 km. Na zdjęciu na ul Wełnianej. Mimo kolosalnych zmian, jakie dokonały się na Ursynowie w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, wciąż pozostają relikty z mego wczesnego dzieciństwa. Jak choćby to stare, opuszczone gospodarstwo pod Lasem Kabackim (za dzieciaka byłem w stanie nawet konika  spotkać i inne zwierzęta charakterystyczne dla wiejskiego krajobrazu). Relacja poniżej.

Czytaj dalej

URZECZE NA SILEXIE

Wisło szara, nie zamieniłbym cię na dumną Tamizę, ani zawrotną Niagarę, ani tajemniczą Zambezi ani magiczny Ganges. Tamte może stokroć piękniejsze, mówiłyby do mnie językiem, którego nie rozumiem. Wisło szara, kocham twe brzegi, porosłe krzywą wierzbiną, która przegląda się w twych nurtach, kocham twe piaski i gwiazdy, które kapią się w twych wodachJanusz Korczak

Po sutym sobotnim osiemnastkowym obiedzie trzeba się nieco poruszać. W związku z tym, iż totalnie spodobało mi się w piątek – tęskniłem za kręceniem korbą – wykorzystuję niedzielne promienie słoneczne. Kolejny projekt, do którego wracam. Kręcę korbą po Nadwiślańskim Urzeczu. Irbis niesie mnie pośród następnych miejsc wiążących się z tym mikroregionem etnograficznym. Relacja poniżej.

Czytaj dalej