KAMIENNY NIEDŹWIEDŹ

Stolica Polski miała być zdegradowana, „zdemontowana”, zaminiona w prowincjonalne miasto niemieckieJerzy S. Majewski

W weekend działo się dużo i owocnie. Tak, jak lubię. W piątkowe popołudnie samotne kręcenie korbą po Siekierkach i Czerniakowie. Po naszych sobotnich, wieczorno-nocnych wojażach na koncercie Jarego jadę na Ochotę odebrać Synka (instytucja Cioci i Wujka jest wręcz bezcenna). W ramach weekendu czas na mój ukochany projekt Ojciec i Syn. 🙂 🙂 🙂 W tej odsłonie kręcimy korbą Szlakiem warszawskich legend. Tym razem, po Bazyliszku, Syrence, Złotej kaczce, Warsie i Sawie czas na Kamiennego niedźwiedzia. Relacja poniżej.

Odbudowana Starówka niezmiennie mnie rozczula. Uwielbiam się pojawiać na Starym Mieście. Mimo tłumów udaje nam się dojechać na Świętojańską 10. Kamienny Niedźwiedź wciąż śpi pod Sanktuarium NMP Łaskawej Patronki Warszawy. Giewko czeka, jak pojawi się prawdziwa miłość i wyrwie go z letargu.

Robimy także przystanek w Parku Świętokrzyskim. Dzisiaj Adaś zaznajamia się z postacią Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita).

Dużo emocji i pozytywnej energii, a ja przy okazji dorzucam kolejną małą cegiełkę do mojego projektu Polska Północ-Południe. Krótki przystanek nad Wisłą z widokiem na Most Poniatowskiego i  Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *