WAKAJKI 2024

„Nie wiem gdzie
Nie wiem jak
Czuje skrzydła
Niosą mnie jak ptak
Z góry widzę cały świat” Złe Psy

Pierwszy wspólny, rodzinny kontakt z Włochami (2019) przypadł nam niezmiernie do gustu. W związku z tym wybór kierunku tegorocznych wakacji nie był przypadkowy… Wyjazd w sobotę wcześnie rano z nadzieją, że młody człowiek najzwyczajniej w świecie prześpi część autostradowej trasy. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WEEKEND Z SYNEM

„Dziękuję ci tato i mamo,
Że tutaj mieszkam i żyję
Że szkołę skończyłem, że tu się uczyłem
Za młodu historii narodu” Złe psy, Adam Nowak

W piątek porandkowane z Szekspierem w tle. W sobotę ruszam wraz z Synem do mojej oazy spokoju. Czas na ukochany projekt ojciec i syn. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

MORSKIE OPOWIEŚCI

„Teatr jest najpiękniejszą ze sztuk, albowiem sytuuje się między sztuką a życiem” T. Kantor

Weekendowe rodzinne chwile spędzamy aktywnie. Zaczynamy od wizyty w Powsinie. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

MAJALAND

„Biegać skakać latać pływać.
W tańcu w ruchu wypoczywać” Z poradnika młodego zielarza

W piątek otwieramy się na sztukę, w sobotę zaś, czas na szaleństwa Adaśka w podwarszawskim Majalandzie. Choć nie tylko… Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

BOŻE CIAŁO TRIP

„Dziś żyję w miarę świadomie, ale nadal dążę do zrozumienia i poznania siebie oraz świata. To proces, który pewnie nigdy się nie skończy, bo celem jest sama droga. Pytania: kim jestem i dokąd idę, pozostają otwarte.” Krzysztof „Jary” Jaryczewski

Takie ciekawe miejsce…
Miejsce w którym zrodziła się nasza mała tradycja,
miejsce w którym buzuje pozytywna energia,
miejsce stanowiące póki co, jedną z ostatnich ostoi naszych większych spotkań,
jedyne miejsce do którego powracam z radością a część mej cygańskiej duszy nie oponuje, nie rwie się ku nowym, nieodkrytym jeszcze przestrzeniom.
Po prostu miejsce, które kreują ważni dla mnie ludzie. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

W PIKNIKOWYM TONIE

„Podaruj temu, kogo kochasz skrzydła, by mógł latać, korzenie, żeby wracał i powody, aby został” Dalai Lama

W sobotę kręciłem korbą solo w ramach powrotu na Warszawską Obwodnicę Turystyczną, w niedzielę zaś mój najukochańszy projekt: OJCIEC I SYN. Kręcimy korbą w piknikowym tonie. Kontynuuję mój projekt rowerowe spotkania. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

MAJÓWKA 2024

„Nie martw się tym, że dziecko nigdy cię nie słucha. Martw się tym, że zawsze cię obserwuje” Frederic Douglas

Weekend majowy zainicjowałem przejażdżką na Irbisie. Aktywnym wątkiem rozpoczynam krótki wypoczynek. Czas solidnie naładować akumulatory a przede wszystkim totalnie przeznaczyć cały swój dostępny czas dla Rodzinki. Kamyk został wrzucony do stawu… Krótka przejażdżka związana z wymianą akumulatora rozruchowego wystarczyła, by odświeżyć mą pamięć, jak ja uwielbiam ten samochód i realizowane nim wyprawy. Potem krótki strzał na ranczo… Pora rozpocząć rodzinny sezon Pegazem. Rzecz jasna z obowiązkowym testowaniem platformy rowerowej. Uwielbiam drzemiącego we mnie Piotrusia Pana. Wystarczy zaledwie mała iskra, by wzniecić zacny płomień, by wyzwolić solidną porcję pozytywnej energii. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

OTWARCIE SEZONU

„Nikt nie siedział w chacie. U nas, na blokach, mówiło się, że w domu ludzie umierają” Krzysztof Jary Jaryczewski

Póki co w 2024 roku było tylko szybkie ognisko, pora na oficjalne otwarcie kolejnego sezonu działkowego. Na zewnątrz rześko, ale nasze pozytywne podejście rozgrzewa otoczenie. To także krótka chwila, by pooddychać wspomnieniami na temat ludzi, którzy już odeszli… Ruszamy!!! I to w dodatku Pegazem. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WIELKANOC & „5”

„Większość populacji nie rozumie, co się naprawdę dzieje. I nawet nie ma pojęcia, że nie rozumie” Noam Chomsky

Drugi rok z rzędu łączymy Wielkanoc z urodzinkami Adasia. Do Wilanów zone zjeżdża Rodzinka. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

RANCZO

„Skierowanie uwagi w stronę przyrody, zachęcenie do umiejętnego patrzenia na nią uczy nie tylko dostrzegać w niej to, co nam ktoś już pokazał, ale pobudza do nowych, samodzielnych poszukiwań” Bohdan Dyakowski

Coraz więcej promieni słonecznych muskających zmarźnięte poliki, otulających ciepłem zmarźnięte lico. Ptasie serenady wybrzmiewające w głowie radosnym echem. Jeszcze chwila i pozostanie ślad bosej stopy na trawie…
Tęsknota była duża…
Brakowało mi niezmiernie natury…
Na krótko, na szybko, choć na chwilę wraz z Karolcią kieruję się do oazy spokoju.
Czas na powitanie, jak to mówi mój Synek, PANI WIOSNY.
Relacja poniżej.

Czytaj dalej →