„Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie” Mahatma Gandhi
W weekend poza kręceniem korbą udaliśmy się także na dzielnię. Z radością stawiamy się na tegorocznych Dniach Wilanowa. Relacja poniżej.
„Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie” Mahatma Gandhi
W weekend poza kręceniem korbą udaliśmy się także na dzielnię. Z radością stawiamy się na tegorocznych Dniach Wilanowa. Relacja poniżej.
„… trzeba mieć odwagę i głównie wiarę w siebie, że się jest do czegoś zdolnym i że do tego czegoś dojść potrzeba” Ewa Curie, Marie Curie
Czas płynie… W zeszłym roku świętowaliśmy urodziny na Ursynowie, w tym, w domku w lesie. „3” za nami. Magia trwa. Ostatni wakacyjny weekend spędzamy w Wildze. Relacja poniżej.
„Dziennik to opukiwanie złożoności szczegółu, tego co drobne” Leopold Tyrmand
W sobotę – w ramach projektu ojciec i syn – odwiedziliśmy najstarsze miasto na Mazowszu, w niedzielę, w pełnym składzie, ruszamy na południowy wschód ukochanego Mazowsza. Odwiedzamy lawendowe pole. Relacja poniżej.
„Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła” Władysław Jagiełło, Krzyżacy
Po ostatniej przygodzie w Czersku, gdzie oglądaliśmy czasy szwedzkiego potopu, Synek złapał bakcyla. W piątek po południu – w komplecie – kierujemy się na Camping Krokodyl usytuowany nad Jeziorem Mielno. Zaś na samą inscenizację przedostajemy się… rowerem. Wyłącznie z Adasiem, w ramach projektu ojciec i syn, udajemy się pod Grunwald. Relacja poniżej.
„Gdy jest żona i dziecko, trzeba zacząć zapierdzielać. A skoro żona i dziecko, to przecież jest jeszcze teściowa. Nikt tak nie wykańcza subkultur, jak teściowa” Krzysztof Skiba
Pierwszy wakacyjny weekend w objęciach Rodzinki. Zjeżdżamy się w mojej oazie spokoju, by świętować urodziny Adriana. Spokojny czas bez pogoni. Naturalnie jedziemy… Pegazem. Relacja poniżej.
„Gdy się kiedyś zakochasz, nie zostawiaj sobie furtki do odwrotu, albo raczej: jeśli się zakochasz, to nie będziesz myślał o furtce odwrotu.” Vincent van Gogh
Radość Adasia po debiutackim biegu w Toruniu na 200 metrów stanowiła wodę na mój młyn. 🙂 🙂 🙂 Pewnych rzeczy nie trzeba powtarzać mi dwa razy. Do tego idea biegu w Garwolinie idealnie wpisuje się w moje przekonania. Tak, jak Marco wychowywał mnie, tak i ja inspiruję Adasia nie tylko do szanowania innych ludzi, ale i do potępiania przemocy. W naszym gnieździe bezwzględnie wyrażamy sprzeciw dla siłowych argumentów. W sobotę koncertowo. w niedzielę zaś prym wiedzie aktywność fizyczna. Relacja poniżej.
„Historia uczy, że wieki ciemnoty mogą trwać długo, ale w końcu ustąpić muszą zwykłemu puknięciu się w czoło” Leopold Tyrmand
W długi weekend majowy aktywnie spędzaliśmy czas z Babcią, podczas czerwcówki towarzyszy nam Dziadek. Jeśli Boże Ciało, wiadomo zwiedzanie, ale co najważniejsze nie mogło zabraknąć czasu spędzonego z Przyjaciółmi w Kątach Rybackich. Jak rok, w rok, od jakiegoś czasu (2019, 2020, 2021, 2022). Wychodzi na to, że to już 5 edycja tego magicznego przedsięwzięcia w czerwcowym terminie. Jest moc!!! Relacja poniżej.
„Jacy rodzice, takie dzieci. Człowiek jest tym, czym go uczynią rodzice” Janosch Cholonek
Po sobotnich wycieczkach w niedzielę pozostajemy na dzielni. Udajemy się na Plażę Wilanów, by wziąć udział w zorganizowanym pikniku z racji Dnia Mamy i Dnia Dziecka. Relacja poniżej.
„Czy rzeczywiście potrzebujemy więcej czasu? Czy też potrzebujemy więcej dyscypliny, by wykorzystać czas, który mamy?” Kerry Johnson
Odwiedzamy kolejne miejsce w obrębie Nadwiślańskiego Urzecza. Czersk – jeden z najważniejszych ośrodków osadniczych w okresie średniowiecza. Odsunięcie się koryta Wisły oraz przeniesienie rezydencji książęcej do Warszawy rozpoczęło proces marginalizacji osady. Potop Szwedzki oraz sąsiedztwo Góry Kalwarii przypieczętowało koniec czasów świetności… Spontaniczne decyzje zaś skutkują ciekawymi i inspirującymi spotkaniami. Relacja poniżej.
„W rzeczy samej, my maratończycy, jesteśmy inni niż pozostali ludzie. Jeśli chcesz coś wygrać – biegnij na 100 metrów. Jeśli chcesz czegoś doświadczyć – przebiegnij maraton.” Emil Zatopek
Po wyprawie majowej pozostały naładowane mentalne akumulatory a my zmierzamy dalej… Z nieukrywaną przyjemnością wracamy do Torunia. Podczas ostatniej wizyty – dwa lata temu – debiutowałem w biegu na 5 km wraz z Adasiem. Dzisiaj Synek leci na swoim dystansie 200 metrów, ja zaś zaczynam powolny powrót do gry. Tym razem do podjęcia działania zainspirowała mnie Żonka. Pierwszy start biegowy od… 2 lat. Zarazem pierwszy start razem z Jakubem. Jest moc!!! Relacja poniżej.