PETRYKOZY

Nie gardź sobą, że przegrałeś bitwę. Trzeba znacznej siły, by się zapędzić aż tam, gdzie się bitwy przegrywaHenryk Elzenberg

Czas na tajemnicze i nieco zapomniane Mazowsze. Z samego rana odwiedzam wieś szlachecką Petrykozy malowniczo położoną na pofałdowanym terenie. Aktor Wojciech Siemion nie tylko odbudował tutaj opuszczony i zdewastowany dwór z pierwszej połowy XIX wieku, ale i założył prywatne muzeum i miniskansen mające promować kulturę polską. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

ZESPÓŁ DWORSKI SINOŁĘKA

Kiedy Bóg chce ci przesłać prezent opakowuje go w jakiś problem. Im większy prezent, tym trudniejszy problemNorman Vincent Peale

Sinołęka ujęła mnie swym krajobrazem. Całkowicie nie spodziewałem się tego, co tam zastałem. Wspaniały przykład na to, jak można zatroszczyć się o zabytki. Szkoda, że podziwiałem jedynie zza płotu, nie mniej jednak wrażenia estetyczne rekompensują wszystko. A ilość zabytków architektury skumulowana w jednym miejscu przyprawia wręcz o zawrót głowy. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

ZESPÓŁ PAŁACOWO – PARKOWY TUROWICE – KAWĘCZYN

Porażka jest oddanym pedagogiem i doskonałym nauczycielem. Człowiek gotowy wsłuchać się w jej słowa i czerpać z nich garściami szybko ukończy szkołę osiągania doskonałych wynikówZig Ziglar

Cisza, spokój, równowaga, wewnętrzna harmonia dźwięków, by znaleźć siłę na działania w kolejnych dniach. Znalazłem się w totalnej głuszy, w której przyroda odzyskała niegdyś utraconą przestrzeń. Relacja poniżej.
Czytaj dalej

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – PRUSZKÓW

Samo niezadowolenie z miejsca, w którym jesteś, jeszcze nie wskazuje kierunku, w którym powinieneś zmierzać. W tym stanie ruszenie z miejsca przestaje być możliwe.Mateusz Grzesiak

W sąsiedztwie Warszawy można upolować piękne przykłady architektury drewnianej. Jeden z budynków, który przykuł moją uwagę znajduje się w Pruszkowie przy ulicy Sadowej 17. Dwumieszkaniowy, parterowy z dwoma identycznymi gankami z wejściami. Drewniak zwieńczony czterospadowym dachem, krytym blachą. Cieszy oko.

Działamy Działamy dalej.

WILGA

Wrogiem „najlepszego” jest często „dobreStephen R. Covey

Największą radością jest po prostu wspólne bycie. Trwanie w jednej chwili. Odczuwanie radości, satysfakcji, szczęścia. Okres Świąt sprowadza nam skrawek nieba do codzienności. Ważne, by być RAZEM. Klasycznie wykorzystujemy niemalże każdą chwilę. 🙂 Po cudownym okresie Świąt trzeba także przewentylować umysły. Obieramy kierunek na południe od Stolicy i zaszywamy się docelowo w Lasach Garwolińskich. Pora odetchnąć prawdziwie świeżym powietrzem w otoczeniu Rodziny.
Czytaj dalej

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – ĆWIKLIN

Za mną nic, przede mną wszystko – jak to często bywa w drodzeKerouac

W ramach krótkiego przerywnika na głęboki oddech przygody, odwiedzam wieś Ćwiklin. Delektuję oczy kolejnym zabytkiem architektury drewnianej, który z każdym dniem popada w coraz większą ruinę (dworek usytuowany blisko drogi; Ćwiklin 59; powiat płoński; 09-100 Ćwiklin). Szkoda…

Czytaj dalej

SOBOTNIE WOJAŻE

Szukaj rad, jak dojść tam, gdzie chcesz być, u osób, które już tam są lub były i idą jeszcze dalej. Tak samo Ty – nie udzielaj rad o tym czego sam w praktyce nie pokazałeś nie doświadczyłeś. Teoretyków jest aż nadto na świeciePaweł Borecki

W kolejny listopadowy weekend trochę chłodniej niż dotychczas, nie mniej jednak sucho… W związku z tym nie mogło być inaczej. W ramach walki z jesienną chandrą gnamy Pegazem, ku nowej przygodzie. Zapach zabytkowej architektury drewnianej unosi się w powietrzu. Ponownie nasze turystyczne szlaki przecinają się z Rodzinką. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

W POSZUKIWANIU DREWNIAKÓW

Każdy problem można rozwiązać, jeśli spędzisz w ciszy trochę czasu na refleksji i poszukiwaniu wskazówek, i będziesz się starał spojrzeć na problemy z perspektywyKenneth Blanchard, Norman Vincent Peale

Pomysł na poniższą, jednodniową wycieczkę pojawił się w momencie, gdy w książce „Zapomniane miejsca Mazowsza” spostrzegłem zdjęcie dworku szlacheckiego w Koźniewie Wielkim. Dalej poszło już szybko. Trzeba było tylko poczekać na weekend. To wyczekiwanie stanowiło chyba największą trudność. Nie mniej jednak projekt udało się zrealizować w stopniu satysfakcjonującym. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

SZLAKIEM JÓZEFA CHEŁMOŃSKIEGO

Żurawie! wy, co w powietrzu różane
Co rano długą wzlatujecie szarfą,
Wyjście mi były niegdyś ukochane,
Wyjście jesienną moją były harfą!
Wy – i szumiące sosny nad grobami,
Gdzież się ją dzisiaj zobaczyłem z wami?
Juliusz Słowacki, Podróż do Ziemi Świętej

Kolejny weekend spędzony w rodzinnych klimatach. Nieco zwiedzania na szlaku architektury drewnianej, a przede wszystkim dużo pozytywnej energii i otoczenie przyrody. Pośród natury zawsze znajduję ukojenie, jak również pojawia się wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – SZOPY POLSKIE

Zwykłą ludzką i chyba dobrą cechą jest duma warszawiaków ze swego miasta. Miasta, które na całym świecie stało się symbolem pokoju. Symbolem zwycięstwa ludzkiej woli nad zniszczeniami i śmierciąSztandar Młodych, 1955

Bezpośrednio z niegdysiejszą wioską Potok, sąsiaduje dawna podwarszawska wieś Szopy Polskie. Ponownie wiejski relikt istniejący jeszcze we współczesnej Warszawie pojawia się na moim turystycznym szlaku. 🙂 Osada wymieniania już w 1456 roku. W 1916 roku wraz z gminą Mokotów i kilkoma okolicznymi wsiami włączona w granice miasta. Skoro o wsi mowa nie mogło zabraknąć architektury drewnianej. Kolejne drewniaki wypełniły moją kolekcję. Relacja poniżej.

Czytaj dalej