MAJÓWKA 2022 – PAŁUKI

Zawsze myślałem o powrocie do miejsca, gdzie można popijać herbatę, siedząc na dywanieSyd Barrett

Tak, właśnie tak.
Sztuką życia jest dorabianie wielkich filozofii
do małych rzeczy,
które świadomie realizujemy RAZEM.
Aktywując wewnętrzne emocje
wpływamy na głębię przeżywanych chwil.
I to właśnie stanowi naszą ziemską egzystencję
w mym Rumjanym rozumieniu.
DZIAŁAMY DZIAŁAMY

W obecnym sezonie turystycznym wracamy do konwencji samochodowego wyjazdu w Polskę, jak w 2017, czy wcześniejszych latach. W zeszłym roku, z racji mało przychylnych prognoz pogodowych, jeździliśmy wokół przysłowiowego komina, 2020 2019 obstawialiśmy rancho i okolice, zaś w 2018 kręciliśmy korbą wzdłuż północnej granicy Polski. Jestem niezmiernie podekscytowany. Czas start. Relacja poniżej.

Trasa w skrócie:
Długość: 783 km
Czas podróży: 4 dni
Przebieg trasy: Morgi – Łyszkowice – Stryków – Kutno – Pikutkowo – Brześć Kujawski – Kruszwica – Chrosno – Strzelno – Nowa Wieś Pałucka – Izdebno – Biskupin – Izdebno – Wenecja – Izdebno – Żnin – Białe Błota – Cierpice – Pikutkowo – Kutno – Stryków – Łyszkowice – Morgi

W drodze do miejsca noclegowego zatrzymujemy się przy interesujących nas atrakcjach. W ramach weekendu majowego skupiamy się na Pałukach, regionie historycznym i etnograficznym. Należy on do najstarszych polskich terenów osadniczych, o czym świadczą ważne wykopaliska z okresu kultury łużyckiej i wczesnego średniowiecza. Sama nazwa obszaru wzmiankowana w XIV wieku przez Janka z Czarnkowa.

STRZELNO

Pierwszy z Pomników historii w trakcie tegorocznej majówkowej eskapady. Wzgórze św. Wojciecha skrywa dwa kościoły romańskie obok siebie. To jedyny taki zespół budynków w Polsce. Usytuowane w miejscu przedchrześcijańskiego siedliska kultu, z którego pozostała grupa głazów marmurowych o regularnych kształtach.

Kościół św. Prokopa – największa w Polsce budowla romańska na planie koła. Zbudowany z granitowych ciosów kamiennych.

Przekraczając próg świątyni czuć ducha czasu. Klimatyczne wnętrze pobudza wyobraźnię. Można przenieść się do średniowiecza, gdy w jeszcze większym stopniu czuć było majestat tej sakralnej budowli wynoszącej się ponad drewnianą zabudową miasteczka. Dumnej, epatującej zimnym kamieniem i boską mocą…

Ponorbertański kościół świętej Trójcy i Najświętszej Marii Panny wzniesiony w XII wieku.

Zawiera bezcenne romańskie kolumny przedstawiające cnoty i występki.

BISKUPIN

Kolejny Pomnik historiiBiskupin. Na zrealizowanie tego projektu czekałem bardzo długo. Kiedyś, jako maluch z Rodzicami, dziś z pełną świadomością i jeszcze większym podekscytowaniem wkraczam do rezerwatu archeologicznego. W pewnym sensie kontynuuję rodzinną tradycję i wprowadzam w średniowiecze Adasia. W atmosferze rodzinnego pikniku, bez pośpiechu, na totalnym luzie spędzamy dzień w Biskupinie.

Rezerwat archeologiczny w Biskupinie jest jednym z największych w Europie. Swoją przygodę rozpoczynamy od EPOKI KAMIENIA. Obozowisko łowców i zbieraczy sprzed około 10000 lat temu. Nie uprawiano jeszcze roli ani nie hodowano zwierząt.

Osada pierwszych rolników około 6000 lat temu.

EPOKA BRĄZU/EPOKA ŻELAZA – wisienka na torcie. Mowa rzecz jasna o osadzie obronnej na półwyspie, która powstała około 2700 lat temu. Całe założenie kultury łużyckiej zbudowane zostało na podmokłym półwyspie o powierzchni około 2 hektarów. Za czasów świetności półwysep otoczony był falochronem zabezpieczającym brzegi przed podmywaniem i utrudniającym dostęp do osiedla, wykonany z 18-20 tysięcy dębowych i sosnowych pali ukośnie wbitych w dno jeziora, oraz wałem o szerokości około 3,5 metra i wysokości do 6 m, składającym się z trzech rzędów zrębowych skrzyń bez dna wypełnionych ziemią, na zewnątrz oblepionych gliną stanowiących zabezpieczenie przed pożarem, od wewnątrz wzmocnionych pionowymi słupami. Z brzegu jeziora do grodu prowadził most długości około 250 metrów wykonany z bali, do których zaczopowano belki poprzeczne dźwigające pomost.

W środku rzędami zbudowane drewniane chaty, między którymi przebiegły ulice. W całej osadzie biskupińskiej zbudowano około 100 chat w 13 rzędach.

Wioska piastowska z wczesnego średniowiecza w typie owalnicy z X-XI wieku przywitała nas starciem wojów.

Tak oryginalnie parzonej kawy nie miałem jeszcze przyjemności pić. Smak także jak najbardziej zadowalający.

Pora na przerwę w zwiedzaniu.

Nie oparłem się pokusie.

Piękna podróż w czasie do chwil kiedy królował Światowid.

IZDEBNO

Wieś Izdebno stała się dla nas doskonałą bazą wypadową do zwiedzania okolicznych atrakcji turystycznych. Dom, który zasiedliliśmy pod adresem Izdebno 39 przypadł nam do gustu. Czysto, schludnie, bardzo dobrze wyposażony. Sympatyczni i pomocni właściciele. Przystosowany do pobytu rodzin z dziećmi. Bajka…

Skoro majówka… nie mogło zabraknąć grilla.

Atrakcją – nie tylko dla dzieciaków – było także ognisko.

Pierwsza kiełbasa z ogniska w tym sezonie. Powędrowała do całej trójki malutkich brzuszków – dla Bliźniaków było to pierwsze w życiu spotkanie z tym niewątpliwym smakołykiem. Widząc takie działania Adasia odczuwam wielką radość.

Treściwe i owocne chwile, przepełnione odczuwaniem pozytywnej energii. Tak, jak lubię. Realizując takie projekty ze zdwojoną siłą czuję, że żyję. Cieszę się każdą spełnioną chwilą.

WENECJA

Odwiedzamy włości Diabła Weneckiego, czyli Mikołaja Nałęcza z Chomiąży. Do dzisiaj zachowały się niestety wyłącznie ruiny zamku z XIV wieku. Warownia została zbudowana na naturalnym wzniesieniu, w przesmyku pomiędzy jeziorami Biskupińskim i Weneckim.

Wzdłuż murów zamku rozstawiono maszyny oblężnicze.

Muzeum Kolei Wąskotorowej.

W królestwie pociągów.

Adaś zaznajamia się z drezyną.

Przerwa w kawiarni. 🙂

Plac zabaw to stały punkt programu.

Najwęższe tory kolei publicznej w Europie.

Wreszcie nadjeżdża…

Debiut młodego pokolenia w przejażdżce kolejką wąskotorową.

Ponownie w piknikowej atmosferze. Kurs WenecjaBiskupin. Piknik. Powrót z napełnionymi brzuchami 🙂

Każda wyprawa ma swój kres. W drodze powrotnej kolejna atrakcja pod kątem najmłodszych. Udajemy się do parku dinozaurów. Zaurolandia to ciekawa propozycja dla najmłodszych. My jedynie przelotem, ale spokojnie można by spędzić tutaj cały dzień. Okrzyki zadowolenia, bieganie między dinozaurami, generalnie rzecz biorąc widok Adasia w pełni szczęścia stanowią idealną odpowiedź na pytanie czy warto było się tutaj zatrzymać. 🙂

MŁYNY WIETRZNE

Jak się okazuje jednak stęskniłem się za penetrowaniem kolejnych wiatraków. Ucieszył mnie ponownych zapach drewna. W drodze do Strzelna przystajemy w Chrośnie, by podziwiać tamtejszy wiatrak koźlak. Wzniesiony w 1832 roku o drewnianej konstrukcji ryglowej, typu koźlak. Zawiera konstrukcję z 1634 r. Do 1970 roku służył okolicznym mieszkańcom. Po gruntownym remoncie.

Za Mogilnem przystanek w Nowej Wsi Pałuckiej. Niby ruina, a jednak ma coś w sobie. Kilka chwil zwiedzania wraz z Adasiem stanowiły dla mnie nie lada gratkę. Murowany wiatrak holenderski ma coś w sobie.

Życie…
to odczuwanie kojącego poczucia bliskości
to serce bijące w tandemie pozytywnej miłości
to wartościowi ludzie wokół
to radość z obserwowania wzrostu swoich następców
to radość wynikająca z kolejnego przeżytego w spełnieniu dnia
to spełnianie swych marzeń, choćby najmniejszych
to brak stagnacji
to dynamizm inspirujący innych do podjęcia działania
to ogień permanentnie podsycany, by spełniać się jako człowiek
to budowa radosnych wspomnień
to wspaniałe chwile przeżyte na tym globie
to wydobywanie magii z szarej codzienności
Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

1 myśl w temacie “MAJÓWKA 2022 – PAŁUKI

  1. Pingback: RANCHO | Inspirując do działania...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *