MUZEUM WARSZAWSKIEJ PRAGI

„(…) wjechał w niezbyt szeroką ulicę, tak typową dla Pragi, jak ból nerek dla pijaka. Była to ulica o niewyrównanym gabarycie domów, pełna kocich łbów, tanich knajp i kolejarzy z pobliskiego dworca, w jej środku wzosił się szpital kolejowy w nieskazitelnie mikołajewskim stylu; nagie, odrapane ściany kamienic, pełne okien, szczerzyły czarne czeluście bram prowadzących na bogate w szczegóły codziennego życia podwórka, na których plakaty i obwieszczenia sąsiadywały zgodnie ze strojnymi w kolorowe bibułki i papierowe kwiecie ołtarzykami” Leopold Tyrmand

Wartko płynie ten czas. W Muzeum Warszawskiej Pragi byłem ostatnio w… 2022 roku. Tym razem z Synalem. Dzień wcześniej w rodzinnym komplecie odwiedziliśmy ZOO Borysew, teraz w ramach projektu ojciec i syn spędzamy wolne chwile. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

GRODZISKO W OSTROŁĘCE

„Jestem urodzonym niewolnikiem konwenansu” Leopold Tyrmand

Ostatnio podczas krótkiej pauzy, będąc w Ostrołęce, kontemplowałem nad powstaniem listopadowym. Tym razem przenoszę się do czasów średniowiecza. Czas na kolejne grodzisko na moim turystycznym szlaku. To także świetna okazja na kolejne przygody z dronem. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

OLECKO

„Będę zawsze tam, gdzie ty, w środku nocy, w środku dnia” Lady Pank

Krótki przystanek od rzeczywistości w Olecku. Przysiadłem na ławeczce obok Janusza Panasewicza… Dałem się ponieść fali wspomnień. To nie tylko wiele wnosząca do mego życia muzyka Lady Pank, ale przede wszystkim reminiscencja wypadu do  podczas czasów licealnych. Lubię sobie czasem odbyć taką wycieczkę. 🙂 Dokładnego roku już nie pamiętam. Nie pomnę także miejsca, w którym noclegowaliśmy. Generalnie jakoś tak – mam wrażenie – mało pamiętam. Ale cóż się dziwić: szmat czasu jednak minęło. Dobrą energię jednak zapamiętałem 🙂 Działamy Działamy dalej.

MUZEUM WNĘTRZ PAŁACOWYCH W CHOROSZCZY

„Nie możemy zmienić kierunku wiatru, ale możemy inaczej postawić żagle” Andreas Pfuger

Tym razem postój w Choroszczy. Przystaję na oddech w letniej rezydencji hetmana Jana Klemensa Branickiego. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PARK HISTORYCZNY „RYCERZE BOGURODZICY”

„Każdy dzień to nowa szansa na coś dobrego” A.A. Milne

Krótki przystanek od pędzącej rzeczywistości. W Taczewie… Drzewiej była to prywatna wieś szlachecka swymi korzeniami sięgająca średniowiecza. Moją uwagę przykuł tutejszy Park historyczny „Rycerze Bogurodzicy”. Fantastyczne miejsce, by wystartować z moim nowym projektem. Rozpoczynam przygodę ze spoglądaniem na Polskę z góry. Lubię rześki powiew inspiracji. Pobudzony umysł zachęca do zainicjowania działania, co w bezpośredni sposób przekłada się, na choćby chwilową ucieczkę, od prozy codzienności. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

STEFANA BRYŁY SPUŚCIZNA

„Na wieść, że Warszawa wolna, wysiedleńcy zapragnęli powrotu. Niezrażeni faktem, że miasto nie istnieje, domy spalone i zburzone, spieszą przekonać się o tym na własne oczy. Niekończące się tłumy ściągają wszystkimi drogami (…) Nikt nie wierzy, że można zrównać z ziemią milionowe miasto. Każy się łudzi, że zamieszka gdzieś kątem. Że znajdzie chociaż ślad swego dawnego życia. Wielu, stanąwszy przed domem, z którego pozostała tylko kupa gruzu, odchodzi zrezygnowanych (…) A jednak niezrażeni niczym warszawiacy twardo zdecydowali, że stolica musi pozostać na miejscu. Z niesamowitą energią i przedsiębiorczością wprowadzają życie, które kipi z dnia na dzień z coraz większą werwą. Jest to gremialny i spontaniczny ciąg ludzi, którzy ukochali to miasto ponad wszystko, którzy solidarnie stanęli do walki o jego wolność i którzy wskrzeszają je wbrew wszelkiej logice. Niemcy powstanowili, że Warszawy nie będzie. Warszawiacy temu zaprzeczyli.” Maria Gintez

Szlak spuścizny Stefana Bryły rozpoczynam od Syreniego Grodu. Od totalnego symbolu. Obecnie Hotel Warszawa. Drzewiej Prudential House, dla Warszawiaków po prostu Prudential. Symbol powstańczej Warszawy. Dzięki stalowej konstrukcji spawanej nie uległ zniszczeniu w starciu z niemieckim najeźdźcą. A pionierem praktycznego spawalnictwa oraz konstrukcji spawanych był…Stefan Bryła. Działamy Działamy dalej.

OCHOTA SPACEROWYM KROKIEM

„Wokół była Warszawa dźwigająca się ze zgliszcz jak leżący na dnie szlamowatego leju śmiertlenie ranny człowiek, który uśmiecha się okrwawionymi wargami, gdyż wie, że przeżyje swą nędzę, brud i rany.” Leopold Tyrmand

W sobotę spaceros z Adasiem, w niedzielę zaś przenoszę się w klimaty Ochoty, by pospacerować z Siostrą 🙂 🙂 🙂 Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

ROMANTYCZNY CHOPIN

„Nie da się opisać, co za geniusz każe jego palcom prześlizgiwać się po klawiszach” Friederike Muller, uczennica Chopina

W ramach randki, w grudniu, było kino, dzisiaj Romantyczny Chopin w pełnym, rodzinnym składzie w Fabryce Norblina. Kontynuujemy podążanie szlakiem naszego najwybitniejszego pianisty. W zasadzie od momentu swych narodzin Adaś podąża szlakiem Chopina. Była Żelazowa Wola (2019, 2022), pozostawiając nam piękne wspomnienia. Prześledziliśmy warszawskie miejsca związane z kompozytorem (pierwszy spacer, drugi spacer). Muzeum poświęcone Fryderykowi Chopinowi także zrobiło na nas wrażenie. Czas na multi sensoryczną wystawę. Kolejny współczesny wymiar obcowania ze sztuką (koncepcja podobnie jak Salvador Dali, Van Gogh, czy impresjoniści). Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WARSZAWA NA NOWO

„Chodziłem do szkoły przez zrujnowane miasto. Na początku nie było żadnej komunikacji, ani tramwajów, ani autobusów. Ale to miasto śmiertelnie ugodzone, w sposób zdumiewający błyskawicznie ożywało” Jerzy Timoszewicz

W randkowym tonie kontynuujemy wspólne przeżywanie chwil. Pojawiamy się w Domu Spotkań z Historią. W związku z 80-cio leciem odbudowy Syreniego Grodu oglądamy wystawę fotograficzną Warszawa na nowo. Fotografie reporterskie 1945-1949. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

FABRYKA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

„Gdy książek brak
Rozumu brak procesów brak i wnętrza brak
Gdy serca brak
Odwagi brak przyjaciół brak miłości brak” Lipali

W piątek w muzycznym tonie, niedziela zaś upływa pod kątem magii świąt, tym razem w historycznym ujęciu (w 2023 poszukiwaliśmy eliksiru świątecznego nastroju, rok później sań Świętego Mikołaja). Swoją drogą nieco wody upłynęło w Wiśle od czasu kiedy tandemem zakręciliśmy korbą do Żyrardowa (2017). Tym razem jedziemy tam autem wraz z Adasiem w mikołajkowym wymiarze. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →