„Chodziłem do szkoły przez zrujnowane miasto. Na początku nie było żadnej komunikacji, ani tramwajów, ani autobusów. Ale to miasto śmiertelnie ugodzone, w sposób zdumiewający błyskawicznie ożywało” Jerzy Timoszewicz
W randkowym tonie kontynuujemy wspólne przeżywanie chwil. Pojawiamy się w Domu Spotkań z Historią. W związku z 80-cio leciem odbudowy Syreniego Grodu oglądamy wystawę fotograficzną Warszawa na nowo. Fotografie reporterskie 1945-1949. Relacja poniżej.
Wojenne działania najeźdźców to nie tylko zburzenie 80% tkanki miejskiej, ale i wymordowanie mieszkańców Syreniego Grodu. Szacuje się, że poległo od 550 tysięcy do 730 tysięcy osób.
„Życie polega na rezygnacji z elementarnych wymagań kultury i higieny, na krzątaniu się wokół rozgromionego mrowiska” Maria Dąbrowska
Syreni Gród podniósł się niczym Feniks z popiołów i szybuje obecnie ku słońcu. Warto jednak pochylić się od czasu do czasu nad historią Stolicy nie tylko po to, aby pamiętać, ale również docenić, być wdzięcznym za czasy, w których przyszło nam egzystować, za niebywałe możliwości, za przestrzeń do życia i rozwoju, jakie gwarantuje obecnie Warszawa. Mój ukochany Syreni Gród. Jak czytamy we wspomnieniach Danuty Drachal „Jak to było możliwe, że myśmy cegła po cegle wybierali te ruiny… Nadal nie potrafię zdać sobie sprawy z tego cudu – jak można było z tego morza ruin znowu wznieść miasto”.
Nie zabrakło zdjęcia Kazimiery Majchrzak – warszawskiej „gołębiarki”. Rzecz jasna pomnik upamiętniający jej osobę odwiedziliśmy podczas jednego ze spacerów.
Przy okazji wizyty w Domu Spotkań z Historią rzuciliśmy okiem na makietę sklepu Wokulskiego. Odbudowy tej kamienicy Biuro Odbudowy Stolicy już nie zleciło…
Aktywne wspólne weekendowe chwile okraszone obcowaniem ze sztuką, odkrywaniem kolejnych sekretów Syreniego Grodu, ale i regeneracją organizmu. Nie zapomnieliśmy by wspólnie wyhamować i zasiąść do stołu, by bez pośpiechu raczyć się strawą. Rzecz jasna przygotowaną razem. Bowiem razem najlepiej. Działamy Działamy dalej.











