NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – ĆWIKLIN

Za mną nic, przede mną wszystko – jak to często bywa w drodzeKerouac

W ramach krótkiego przerywnika na głęboki oddech przygody, odwiedzam wieś Ćwiklin. Delektuję oczy kolejnym zabytkiem architektury drewnianej, który z każdym dniem popada w coraz większą ruinę (dworek usytuowany blisko drogi; Ćwiklin 59; powiat płoński; 09-100 Ćwiklin). Szkoda…

Czytaj dalej

W POSZUKIWANIU DREWNIAKÓW

Każdy problem można rozwiązać, jeśli spędzisz w ciszy trochę czasu na refleksji i poszukiwaniu wskazówek, i będziesz się starał spojrzeć na problemy z perspektywyKenneth Blanchard, Norman Vincent Peale

Pomysł na poniższą, jednodniową wycieczkę pojawił się w momencie, gdy w książce „Zapomniane miejsca Mazowsza” spostrzegłem zdjęcie dworku szlacheckiego w Koźniewie Wielkim. Dalej poszło już szybko. Trzeba było tylko poczekać na weekend. To wyczekiwanie stanowiło chyba największą trudność. Nie mniej jednak projekt udało się zrealizować w stopniu satysfakcjonującym. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

TERESIN

Najcenniejszym darem, jaki możemy ofiarować tym, których kochamy, jet życie pełną piersią, z wykorzystaniem naszych wszystkich możliwościHal Elrod

W tym roku nie świętuję rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości w wymiarze biegowym. Tym razem w rodzinnym wydaniu spędzamy czas nakręcając kolejne radosne kilometry. Relacja poniżej.
Czytaj dalej

SZLAKIEM JÓZEFA CHEŁMOŃSKIEGO

Żurawie! wy, co w powietrzu różane
Co rano długą wzlatujecie szarfą,
Wyjście mi były niegdyś ukochane,
Wyjście jesienną moją były harfą!
Wy – i szumiące sosny nad grobami,
Gdzież się ją dzisiaj zobaczyłem z wami?
Juliusz Słowacki, Podróż do Ziemi Świętej

Kolejny weekend spędzony w rodzinnych klimatach. Nieco zwiedzania na szlaku architektury drewnianej, a przede wszystkim dużo pozytywnej energii i otoczenie przyrody. Pośród natury zawsze znajduję ukojenie, jak również pojawia się wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – SZOPY POLSKIE

Zwykłą ludzką i chyba dobrą cechą jest duma warszawiaków ze swego miasta. Miasta, które na całym świecie stało się symbolem pokoju. Symbolem zwycięstwa ludzkiej woli nad zniszczeniami i śmierciąSztandar Młodych, 1955

Bezpośrednio z niegdysiejszą wioską Potok, sąsiaduje dawna podwarszawska wieś Szopy Polskie. Ponownie wiejski relikt istniejący jeszcze we współczesnej Warszawie pojawia się na moim turystycznym szlaku. 🙂 Osada wymieniania już w 1456 roku. W 1916 roku wraz z gminą Mokotów i kilkoma okolicznymi wsiami włączona w granice miasta. Skoro o wsi mowa nie mogło zabraknąć architektury drewnianej. Kolejne drewniaki wypełniły moją kolekcję. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – POTOK

Przymknijmy oczy, zmęczone widokiem ruin. W ciemności, która nas ogarnie, jasno rysować się zaczną drogi myśli budującej nową, nieznaną nam jeszcze WarszawęOczyma wyobraźni Warszawa przyszłości. Życie Warszawy, 1945 inż. Maciej Nowicki

Ukochana Stolica nie przestaje mnie zaskakiwać. Tym razem wybrałem się na spacer po warszawskim Mokotowie. To, co tam spotkałem przerosło moje oczekiwania. Przeniosłem się w czasie do poprzedniego wieku. I to na wieś… Relacja poniżej.

Czytaj dalej

SEKRETY MAZOWSZA

Każdy problem kryje w sobie rozwiązanie. Każde pytanie zawiera odpowiedźJoseph Murphy

Zainspirowany ostatnim pobytem w Ciechanowie i odwiedzeniem tamtejszych placówek muzealnych (zamek oraz budynek ekspozycyjny przy ul. Warszawskiej 61) atakuję Gołotczyznę. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

SKANSEN W MAURZYCACH

Twoim celem nie jest po prostu przekroczyć linię mety, lecz przekonać się, jak wiele osób jesteś w stanie zainspirować do tego, by pobiegły razem z TobąSimon Sinek

Kolejna piękna i aktywna sobota za nami. Tym razem kierujemy się w stronę województwa łódzkiego i Skansenu Ziemi Łowickiej w Maurzycach. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

MAJÓWKA 2020

Miarą twojej pasji jest siła nadziei, jaką zachowujesz w obliczu najpoważniejszych przeciwieństw losuZig Ziglar

Poza moim wszelkim wyobrażeniem jest spędzenie weekendu majowego w domu. Koczowniczy głos rozlega w głowie niczym dzwon pchając mnie na szlak…
Czas …
na oddech,
na refleksję,
na zrozumienie,
na oderwanie się od destrukcyjnej korona atmosfery,
na odcięcie się od rzeczywistości,
na intensywne bycie Razem,
na dotyk natury,
na bycie szczęśliwym,
na radosną nutę w podróży.
Po prostu czas w pełni tylko dla nas.

Czytaj dalej