MAUZOLEUM WALKI I MĘCZEŃSTWA

Łatwo jest mówić o Polsce
trudniej dla niej pracować
jeszcze trudniej umrzeć
a najtrudniej cierpieć

Niestety także mroczny potrafi być świat… Okupant nie tylko mordował dzieci, ale skonstruował całą maszynę okropnego terroru. Kolejny epizod historycznych śladów najnowszej historii Warszawy zawiódł mnie na Aleję Szucha. Zwiedzam Mauzoleum Walki i Męczeństwa. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

GRODZISKO „KOSMATA GÓRA”

Przestrzenią ducha, gdzie może on rozwinąć skrzydła jest ciszaAntoine de Saint-Exupery

W ramach krótkiej przerwy odrywam się od współczesności, by udać się do wsi Proboszczewice. Kolejne odwiedzone grodzisko oznacza jedno: następna podróż w czasie. Mentalna wycieczka w krainie wyobraźni, do wczesnego średniowiecza. Do czasów, kiedy Mazowsze zasiedlali Słowianie. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

MOJE ZBOCZE

O najmilsza przechadzko!
Miły Mokotowie.
Pióro cię nie opisze,
Ni słowo opowie.
Wincenty Wielądko

W ramach spaceru udajemy się na Mokotów, do dawnego założenia romantycznego Izabelli z Czartoryskich LubomirskiejMon Coteau„. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

MUZEUM ŻYCIA W PRL

Gdy walka ustanie, gdy kielnia i kilof zastąpią bagnet i karabin, rozpocznie się wielkie dzieło odbudowyLech Niemojewski

Ostatnio – w ramach randki – pojawiliśmy się na Zamku Królewskim, teraz czas przenieść się do czasów PRL. Skoro Synek poza naszym zasięgiem, serwujemy sobie sentymentalną podróż w czasie. Jak również w schronieniu muzeum uciekamy od przejmującego chłodu zimy. Zaliczamy Muzeum Życia w PRL. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

MAGICZNY BOTANICZNY

Moim zdaniem to niczego nie jestem pewien, jednak widok gwiazd sprawia, iż zaczynam marzyć. Nasze życie to wieczny rozbrat marzenia z rzeczywistością.Vincent van Gogh

Ogromna ilość spacerowiczów na Starówce powoduje, że kierujemy swe kroki do warszawskiego ogrodu botanicznego. Adaś chce zobaczyć światełka. Nie pozostaje nic innego, jak podjąć działanie. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

FABRYKA NORBLINA

W zrujnowanym lokalu na Woli,
na harmonii poleczkę ktoś rżnie
Już litrówka znów stoi na stole
a pod stołem już puste są dwie
Trzech kolegów popija powoli a harmonia
bez przerwy im gra
To spotkanie dziś będą oblewać
do dnia, Piekutoszczak, Feluś i ja
Stefan Wiechecki

Tym razem w ramach randki przechadzamy się po Stolicy. Idealny motyw na zwalczanie jesiennego przesilenia, które rok rocznie mi towarzyszy. Mą ciekawość wzbudziło połączenie współczesności z przeszłością stąd też pojawiamy się w dawnej Fabryce Norblina. To także mała sentymentalna podróż. Ostatnim razem byłem tu… w szkole podstawowej, w Muzeum Przemysłu. W okolicy natomiast bywałem często bowiem w pobliżu na ul. Siennej pracował Tata. Drzewiej… Relacja poniżej.

Czytaj dalej

VINCENT VAN GOGH

Dobrze jest umierać, gdy się ma świadomość, że zrobiło się w życiu coś naprawdę dobrego, że pozostanie się w pamięci choćby kilku ludzi i będzie się przykładem dla potomnychVincent van Gogh

Po muzycznej randce stawiamy na kolejną ze sztuką w tle. Ostatnio raczyliśmy oczy światem Rembradta, tym razem stawiamy na Van Gogha. Mało doceniany za życia, owładnięty chorobą psychiczną, obecnie uważany za jednego z największych malarzy w historii. Zaczynamy… Relacja poniżej.

Czytaj dalej

RAPSODIA Z DEMONEM

Freddie (…) skutecznie wpoił mi też, że najważniejsze w realizacji marzeń są wiara we własne możliwości i ciężka praca. Dzięki samej tylko możliwości obcowania z nim przejąłem wiele z jego podejścia do pracy oraz zaraziłem się kreatywną energią. Freddie wierzył, że „talent zawsze zwycięży”, i mawiał, że cokolwiek robisz, „rób to dobrze i z klasą, mój drogi!Peter Hince

Gdy zgasną światła,
zniknie codzienność,
rozpocznie się spektakl,
rozbłysną światła,
zabrzmi Rapsodia
Następny wymiar obcowania z ukochanym Queen.
Do tego wyborne Towarzystwo.
Kolejna randka z Żoną, w otoczeniu Rodziny.
Czegóż chcieć więcej? 🙂
Relacja poniżej.

Czytaj dalej

URODZINOWY SPACER

Rozpoczynaj każdy dzień z uśmiechem i kończ z nimWilliam Claude Fields

Czas zmian…
Pora na odmienną narrację.
Spędzam ten czas z Adasiem. Wyłącznie z Synem. Father and Son. Ojciec i Syn.
Odwiedzamy ciocię Karolcię. Relacja poniżej.

Czytaj dalej

BROK

Nagminną domeną, jak również przyczyną porażek jest patrzenie na korzyści przy niespełnieniu koniecznych warunków do ich osiągnięciaPaweł Borecki

Zatrzymując się w miejscach takich, jak Brok (gród kasztelański wzmiankowany 1233, w 1501 r prawa miejskie) oddaję się rozmyślaniom. Tu wszystko epatuje spokojem, czy nawet marazmem. Nie czuć pogoni, szaleńczego wręcz galopu tak charakterystycznego np. dla Warszawy. Czas stanął w miejscu, architektura drewniana wiedzie prym, a nad wszystkim niepodzielnie od kilkuset lat króluje murowana świątynia. Relacja poniżej.

Czytaj dalej