„Bo Nibylandia jest zawsze – w mniejszym albo większym stopniu”
Po raz drugi (wcześniej Niesamowite przygody skarpetek) udajemy się na warszawską Pragę, do Teatru Baj. Aktualnie zainteresował nas spektakl Piotruś Pan i Wendy. Relacja poniżej.
„Bo Nibylandia jest zawsze – w mniejszym albo większym stopniu”
Po raz drugi (wcześniej Niesamowite przygody skarpetek) udajemy się na warszawską Pragę, do Teatru Baj. Aktualnie zainteresował nas spektakl Piotruś Pan i Wendy. Relacja poniżej.
„Był koniec kwietnia, dziewczęta jaśniały kolorami spódnic i obcisłych sweterków, na których widok twarze mężczyzn spinały się ambicją i wolą zwyciestw.” Leopold Tyrmand
W ramach relaksacyjnych, wolnych, sobotnich chwil udajemy się na spacer. Tym samym tegoroczny Dzień Ziemi obchodzimy na dzielni. Relacja poniżej.
„Doświadczenie nie zwodzi nigdy, błądzą jeno nasze sądy, obiecując sobie po nim wynik taki, jaki nie może mieć uzasadnienia w naszych doświadczeniach.” Leonardo da Vinci
W sobotę solo kręcę korbą pośród własnych myśli, z architekturą drewnianą w tle, w niedzielę zaś rodzinnie startujemy naprzeciw nowym przygodom. Powoli staje się tradycją, że spotykamy się w Polsce… (Mielno; Pajda Mazur) Czas na przepływ dobrej energii. Relacja poniżej.
„Jadę wśród do cna wypalonych domów. Piękna. Wilcza. U wylotu bocznic zwały gruzów na parę metrów. Dalej perspektywa ruin, ruin, ruin. Na środku jezdni zwał gruzów. Wymijamy go łukiem. Przyjaciele-warszawianie! Zrozumcie! Nie ma nic. Nie ma nic. Nie ma tu Waszej matki, nie ma żadnego dozorcy. Tu jest cmentarzysko. Tu jest śmierć. To nie Marszałkowska, Wspólna, Nowogrodzka. To jest najstraszniejszy sen.” Janina Broniewska
Od dłuższego czasu na „tapecie” mamy rozprawy na temat pieniędzy. Skoro Adaś dysponuje już własnym portfelem, dwiema skarbonkami – pierwszą na swoje oszczędności oraz wspólną, rodzinną przeznaczoną na wakacyjne projekty, pora ponownie odwiedzić Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira S. Skrzypka. W ramach weekendowych wspólnie spędzonych chwil pogłębiamy wiedzę na temat złotówki. I nie tylko… Projekt ojciec i syn: czas start!!! Relacja poniżej.
„Ile jeszcze we mnie wiary
Ile jeszcze we mnie samym sił
Na nowe dni ile szans
Ile jeszcze we mnie wiary
Ile jeszcze we mnie samym sił
By dalej żyć w taki czas” Coma
Z różnych źródeł czerpię inspirację. Po jednej z randek z Żonką – z filmem na pierwszym planie: Ścieżki życia – umysł mój uzyskał świeży materiał do refleksji. Do kreowania owocnych myśli dających siłę na walkę z prozą życia. Z chwilą, gdy patrzyliśmy na radość Adasia podczas odkrywania kolejnych smoków (listopadowy długi weekend 2025) decyzja zapadła. Najwyższa pora pochylić się nad projektem: Łódź Bajkowa. Zuza realizuje górskie eskapady z Dziewczynami my zaś odpalamy mój ukochany matriks: ojciec i syn. Jeśli o mnie chodzi – kolejny raz raczę się sentymentalną podróżą. Gros z tych postaci to moje dzieciństwo. Relacja poniżej.
„Wiosna nie zna różnic wieku – każdy wydaje się młody i radosny.Troski idą na chwilę w zapomnienie,a serca pulsują przeczuciem nieśmiertelności” Lucy Maud Montgomery
Była nocowanka u Cioci podczas naszego randkowego ukulturalniania się w Teatrze Rampa. Czas na rodzinny spacer, w trakcie którego poodglądamy samoloty. Zmierzamy na miejscówkę, którą wypatrzyłem podczas kręcenia korbą z Bartoszem. Relacja poniżej.
„Chyba nie ma na świecie takiego miasta, tak właśnie jak niepowtarzalne nigdzie indziej są warszawskie wiosenne zapachy, nastroje, uczucia i myśli. I dlatego nie mówcie nam o wiosnach paryskich czy wiedeńskich! Nam, którzy wiemy, czym jest, czym być potrafi warszawska wiosna” Leopold Tyrmand
W weekend wchodzimy koncertowo (NutkoSfera), natomiast w sobotę udajemy się na łono natury. Pooddychać spokojem. Wspaniale jest być razem pośród przyrody, bowiem razem najlepiej. Od spaceru w okolicy minęło już 5 lat. Niebywałe, jak ten czas płynie… Tym razem, w sąsiedztwie Wszebory, udajemy się w Góry Łańcuchowe. Relacja poniżej.
„Kwesta na Zaduszki przejdzie, mamy nadzieję, w jedną z trwałych i pięknych tradycji warszawskich: czułej opieki nad zabytkami przeszłości, aby na ich fundamencie budować przyszłość – różną i oby lepszą, ale zawsze tak samo żarliwie polską, jak losy narodu pojmowali spoczywający teraz na Starych Powązkach nasi warszawscy antenaci.” Jerzy Waldorff
Kroczymy po terenie cmentarza zajmującego 43 ha w poszukiwaniu interesującej nas kwatery. Relacja poniżej.
„(…)przewalały się nad Warszawą pierwsze zimy odbudowy, pełne udręk zdruzgotanego przez wojnę miasta. Przez te zimy Warszawa przebijała się jak przez morderczy ogień wielkiej bitwy o życie: w szlamie, w błocie, w gruzach, w nieopalanych norach zamiast mieszkań, w których obite dyktą okna symbolizowały dom. Uczucia twardniały, dzieci śpiące w bramach zrujnowanych kamienic lub błotnistym śniegu ulicy nie czyniły na nikim wrażenia.” Leopold Tyrmand
Czas wolny… Weekendowe chwile w otoczeniu Rodzinki… W spacerowym tonie udajemy się na wycieczkę, by obejrzeć ruchomą szopkę. Relacja poniżej.
„Siła wilka tkwi w stadzie” Rudyard Kipling
W pierwszy weekend 2026 roku rodzinnie udajemy się do Kampinosu. Tak, to jedno z założeń roku 2026 – być, jak najbliżej natury, jak tylko się da. Za nami już podchody w Wildze: W świecie zwierząt, czas na grę terenową – Sen zimowy zwierząt. Korzystamy z propozycji Połączeni Lasem. I ta cudna zimowa aura. Miks pogodowy: nieco wiatru, opadów śniegu i słońca radośnie oświecającego nasz szlak. Sama słodycz. Relacja poniżej.