„Bo Nibylandia jest zawsze – w mniejszym albo większym stopniu”
Po raz drugi (wcześniej Niesamowite przygody skarpetek) udajemy się na warszawską Pragę, do Teatru Baj. Aktualnie zainteresował nas spektakl Piotruś Pan i Wendy. Relacja poniżej.
Z nieukrywaną przyjemnością kolejny raz przenoszę się do Nibylandii. Na deskach praskiego teatru spotykamy się z ciekawą interpretacją jednej z moich najukochańszych bajek z dzieciństwa. Zatrzymuję się, chłonę chwilę. Cieszę się wraz z Adaśkiem
Wychodzę z teatru z głową przepełnioną pozytywnymi myślami. Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że co czas jakiś obligatoryjnie wręcz należy schodzić do dziecięcego poziomu. Działamy Działamy dalej.


