„Doświadczenie nie zwodzi nigdy, błądzą jeno nasze sądy, obiecując sobie po nim wynik taki, jaki nie może mieć uzasadnienia w naszych doświadczeniach.” Leonardo da Vinci
W sobotę solo kręcę korbą pośród własnych myśli, z architekturą drewnianą w tle, w niedzielę zaś rodzinnie startujemy naprzeciw nowym przygodom. Powoli staje się tradycją, że spotykamy się w Polsce… (Mielno; Pajda Mazur) Czas na przepływ dobrej energii. Relacja poniżej.
Wspólnie wkraczamy do Centrum Nauki Leonardo da Vinci. Przed nami świetna przygoda i wiedza przyswajana pod płaszczykiem zabawy. To także kontynuacja wątku związanego z genialnym odkrywcą, jakim był Leonardo.
Grunt to poczucie humoru 🙂 🙂 🙂
Styczność z wynalazkami Leonarda da Vinci inspirująca. Oddziałuje nie tylko na młode umysły.
Wrażenia, jak najbardziej pozytywne. Dużą zaletą jest fakt, że część eksponatów można dotykać. Zachęcają wręcz dzieciaki do podjęcia działania. Szkoda jednak, że nie wszystkie działały. Wychodzimy wzbogaceni o wiedzę dotyczącą ludzkiego organizmu, tematyki z dziedziny ekologii i przyrody, jak również dokonań Leonarda da Vinci.
Opuszczamy Podzamcze, by udać się do Chęcin. Na tamtejsze wzniesienie. Pierwsze zabudowania obronne powstały na Górze Zamkowej na przełomie XIII/XIV wieku. Za czasów Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego warownia została znacznie rozbudowana.
Kolejna królewska warownia podbita.
Świetne emocje towarzyszyły nam podczas zwiedzania królewskiego zamku
Do tego ta wspaniała panorama.
Finał – wspólna konsumpcja.
Kluczowe, by spoglądać w tym samym kierunku. Pozostała radość z wiatru wiejącego we włosy. Działamy Działamy dalej.






















