WYPAD SYLWESTROWY 2025/2026

(…) nigdy nie chcę być nie na swoim miejscu.Fryderyk Chopin

Jedno jest pewne… 2025 dobiegł końca. Jaki to był rok??? Wymagający, zaskakujący i wyjątkowo nieprzewidywalny. Z przytłaczającymi refleksjami dotyczącymi starcia się z procesami, na które tak na dobrą sprawę nie miałem wpływu, a które spożytkowały znaczne zasoby energii. Nie mniej jednak robimy swoje i Działamy Działamy dalej. Podobnie, jak 2024, zamykamy rok w domku w lesie. W otoczeniu Bliskich. Relacja poniżej.

Bez pośpiechu,
Na spokojnie,
Zrelaksowani,
W przyjacielskiej aurze wchodzimy w Nowy Rok.

Nie zabrało zimnych ogni.

Bitwa na śnieżki – obowiązkowy punkt programu.

Początek 2026 jawi się aktywnie. W związku z tym, iż pierwsze podchody bardzo się Adasiowi spodobały w Nowy Rok wchodzimy z projektem W świecie zwierząt.

Rozwiązujemy zagadki, poszerzamy wiedzę na temat zwierząt. Rozpalamy dziecięcą ciekawość. Generalnie delektujemy się piękną zimową aurą. Tym samym noworoczny spacer za nami. Faktycznie, „gdy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”. Podpisuję się pod sentencją Janusza Korczaka. Radość Syna, bezcenna. Okazuje się, że podchody były strzałem w dziesiątkę.

Więzi buduje się od podstaw, jest to długotrwały proces…

Projekt sanki, czas start!!!

Śnieg, śnieg i jeszcze raz śnieg.

Tato, napiszę na śniegu Twoje imię 🙂

Nie mogło zabraknąć aniołka.

Dzieje się magia, niby zwykłe zabawy w obrębie czterech ścian, a jednak jest inaczej… 🙂 🙂 🙂

Czerpiemy z uroków zimy pełnymi garściami. Do naszej Ekipy dołączył bałwanek.

Wisienką na torcie było ognisko… z pieczoną kiełbaską. Adaś wykorzystuje umiejętności, których nauczył się podczas survivalu.

Czasem w nerwach, nawet w poczuciu bezsilności.
Z wewnętrzną świadomością upływającego czasu.
Meandrując pośród licznych aspektów rzeczywistości.
Zdarzały się niedostatki energii mentalnej.
W tym roku dobiliśmy także do ściany. W odniesieniu do niektórych tematów dotknęła nas dobijająca świadomość, że ich nie przeskoczymy. Opór ludzkiej materii jest zbyt silny.

Zima za oknem, nastrojowa muzyka, radosne pokrzykiwania brzdąców, smaczna strawa zmieszane z gorącą atmosferą naszych serc – przepis na świetny czas. Umysłowy relaks w pełnym wymiarze. Zapełniamy kolejne stronice przygody życiem zwanej.

2025 to także rok, w którym na mym czerepie pojawiły się pierwsze siwe włosy. Pewnie dlatego coraz więcej myślę i dochodzę do wniosków, że ziemska egzystencja to przeskakiwanie z projektu na projekt. Zamykanie kolejnych tematów. Czasem krótki przystanek na oddech. Przede wszystkim zaś skupienie się na pięknie wybrzmiewających chwil, by utrwalały się pozytywnym akcentem na kartach naszego żywota. Egzystencjalne koło sunie leniwie przed siebie, nieustannie pracuję nad tym, by nadać mu właściwy dla moich koncepcji tor. Czasem się udaje, czasem nie. Klasycznie. Nie mniej jednak niezmiennie trwam w procesie. Chwytać dzień, skupiać się nad tym, co naprawdę ważne. Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *