„Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem” Simonides z Keos
Najpierw kinko i Orzełek Iggy a potem inspirująca wystawa prac Poli Dwurnik. Relacja poniżej.
„Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem” Simonides z Keos
Najpierw kinko i Orzełek Iggy a potem inspirująca wystawa prac Poli Dwurnik. Relacja poniżej.
„Natura zawsze mówi prawdę” Ralph Waldo Emerson
Przy pierwszym survivalu było ekstra. Michał w świetny sposób inspiruje na tym polu. Dobry kontakt z uczestnikami, totalne zaangażowanie. W powietrzu unosi się aromat pasji i frajdy z tego, co się robi. W związku z tym Adaś poprosił abyśmy wrócili z Ekipą z zerówki. Nie mogło stać się inaczej… Zaczynamy kolejną przygodę. Relacja poniżej.
„Bo Nibylandia jest zawsze – w mniejszym albo większym stopniu”
Po raz drugi (wcześniej Niesamowite przygody skarpetek) udajemy się na warszawską Pragę, do Teatru Baj. Aktualnie zainteresował nas spektakl Piotruś Pan i Wendy. Relacja poniżej.
„Był koniec kwietnia, dziewczęta jaśniały kolorami spódnic i obcisłych sweterków, na których widok twarze mężczyzn spinały się ambicją i wolą zwyciestw.” Leopold Tyrmand
W ramach relaksacyjnych, wolnych, sobotnich chwil udajemy się na spacer. Tym samym tegoroczny Dzień Ziemi obchodzimy na dzielni. Relacja poniżej.
„Doświadczenie nie zwodzi nigdy, błądzą jeno nasze sądy, obiecując sobie po nim wynik taki, jaki nie może mieć uzasadnienia w naszych doświadczeniach.” Leonardo da Vinci
W sobotę solo kręcę korbą pośród własnych myśli, z architekturą drewnianą w tle, w niedzielę zaś rodzinnie startujemy naprzeciw nowym przygodom. Powoli staje się tradycją, że spotykamy się w Polsce… (Mielno; Pajda Mazur) Czas na przepływ dobrej energii. Relacja poniżej.
„Jadę wśród do cna wypalonych domów. Piękna. Wilcza. U wylotu bocznic zwały gruzów na parę metrów. Dalej perspektywa ruin, ruin, ruin. Na środku jezdni zwał gruzów. Wymijamy go łukiem. Przyjaciele-warszawianie! Zrozumcie! Nie ma nic. Nie ma nic. Nie ma tu Waszej matki, nie ma żadnego dozorcy. Tu jest cmentarzysko. Tu jest śmierć. To nie Marszałkowska, Wspólna, Nowogrodzka. To jest najstraszniejszy sen.” Janina Broniewska
Od dłuższego czasu na „tapecie” mamy rozprawy na temat pieniędzy. Skoro Adaś dysponuje już własnym portfelem, dwiema skarbonkami – pierwszą na swoje oszczędności oraz wspólną, rodzinną przeznaczoną na wakacyjne projekty, pora ponownie odwiedzić Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira S. Skrzypka. W ramach weekendowych wspólnie spędzonych chwil pogłębiamy wiedzę na temat złotówki. I nie tylko… Projekt ojciec i syn: czas start!!! Relacja poniżej.
„Ile jeszcze we mnie wiary
Ile jeszcze we mnie samym sił
Na nowe dni ile szans
Ile jeszcze we mnie wiary
Ile jeszcze we mnie samym sił
By dalej żyć w taki czas” Coma
Z różnych źródeł czerpię inspirację. Po jednej z randek z Żonką – z filmem na pierwszym planie: Ścieżki życia – umysł mój uzyskał świeży materiał do refleksji. Do kreowania owocnych myśli dających siłę na walkę z prozą życia. Z chwilą, gdy patrzyliśmy na radość Adasia podczas odkrywania kolejnych smoków (listopadowy długi weekend 2025) decyzja zapadła. Najwyższa pora pochylić się nad projektem: Łódź Bajkowa. Zuza realizuje górskie eskapady z Dziewczynami my zaś odpalamy mój ukochany matriks: ojciec i syn. Jeśli o mnie chodzi – kolejny raz raczę się sentymentalną podróżą. Gros z tych postaci to moje dzieciństwo. Relacja poniżej.
„(…) lada dzień miały zniknąć, ustępując planowanej odbudowie, jak resztki symbolów finansowej potęgi z przedwczoraj. Był to jeden z ostatnich rezerwatów mrozu i cienia wśród wielkomiejskiej, rozświetlonej płaszczyzny największego placu w Europie” Leopold Tyrmand
W ramach projektu ojciec i syn udajemy się na półmaraton wiosenny. Tym razem z perspektywy kibica (mój ostatni półmaraton po ulicach Syreniego Grodu ogrniałem w 2018 roku). 🙂 Relacja poniżej.
„Wiosna nie zna różnic wieku – każdy wydaje się młody i radosny.Troski idą na chwilę w zapomnienie,a serca pulsują przeczuciem nieśmiertelności” Lucy Maud Montgomery
Była nocowanka u Cioci podczas naszego randkowego ukulturalniania się w Teatrze Rampa. Czas na rodzinny spacer, w trakcie którego poodglądamy samoloty. Zmierzamy na miejscówkę, którą wypatrzyłem podczas kręcenia korbą z Bartoszem. Relacja poniżej.
„To jest warszawska sprawa, jak sądzę: tu należy szukać wyjaśnień w problemach i tradycjach naszego miasta, w jego nastrojach i kolorycie. Stara, klasyczna, detektywistyczna szkoła zawodzi w takich wypadkach, gubi się w jaskrawościach warszawskich sytuacji i warszawskich temperamentów” Leopold Tyrmand
Ponownie w randkowym wymiarze pojawiamy się w Teatrze Rampa na Targówku, wracamy do musicalu. Pobudzające umysł, a przede wszystkim wyobraźnię możliwości, jakie oferuje sztuka teatralna, owocują tym, iż przenosimy się do Syreniego Grodu, do lat gdy Stolica niczym feniks z popiołów budzi się do życia po wojennej pożodze. Wkraczamy do Warszawy postrzeganej okiem Leopolda Tyrmanda bowiem sztuka powstała na bazie jego powieści Zły oraz Dziennika 1954. Relacja poniżej.