DEBIUT PODRÓŻNICZY Z WATAHĄ

„Patataj, patataj,
pojedziemy w cudny kraj!
Tam gdzie Wisła modra płynie,
Szumią zboża na równinie,
Pojedziemy, patataj…
A jak zowie się ten kraj?”
Pojedziemy w cudny kraj, Maria Konopnicka

Ponownie smak trasy…
Tak, to właśnie uwielbiam.
Wreszcie się doczekałem…
Pierwsza wspólna wyjazdowa przygoda z Watahą.
Emocje sięgają zenitu.

Czytaj dalej →

PORA NA CAŁOWANIE

„Co nas nie zabije, to nas wzmocni” Fryderyk Nietsche

Wspólne chwile to najpiękniejsze, co możemy czerpać w prezencie od losu. Przekartkowane kolejne życiowe stronice, wypełnione realizacją następnych małych marzeń. Tym razem całowanie trip. Zwiedzamy pradolinę Wisły, podziwiając m.in. jedno z największych torfowisk niskich na Mazowszu. Rezultaty poniżej.

Czytaj dalej →

STACJA MUZEUM

„Każda umiejętność istniejąca na świecie jest wyuczalna” Mateusz Grzesiak

Po ostatnim rowerowym rekonesansie czas na zwiedzanie. We dwóch, ojciec i syn odwiedzamy Stację Muzeum. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

TRASA ŁAZIENKOWSKA

„Czułem się całkowicie spełniony. Większość ludzi nigdy tego nie doświadcza. Zbytnio się boją lub nie potrafią wymagać od siebie wystarczająco wiele. Wybierają łatwiejszą drogę, idą po linii najmniejszego oporu. Ale ja się przekonałem, że walka i cierpienie stanowią esencję życia. Jeśli nigdy nie wyściubisz nosa poza swoją strefę komfortu, jeśli nie wymagasz od siebie wciąż więcej i więcej – a po drodze przecież mógłbyś poszerzać horyzonty i uczyć się – wybierasz wegetację. Rezygnujesz z wspaniałej przygody” Dean Karnazes

Spojrzenia w tym samym kierunku.
Ku przygodzie.
Ku radośnie i owocnie spędzonej chwili.
Ku szczęściu z codzienności.
Wspólnych wrażeń wciąż przybywa.
Pora na kręcenie korbą. W ramach poznawania Warszawy tym razem przyglądamy się Trasie Łazienkowskiej z bliska. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PAŁAC W JABŁONNIE

„Produkt nie może być większy od ciebie” Brian Tracy

Sobota oznacza jedno. Wspólnie spędzony czas. Ojciec i Syn. Tym razem udajemy się do podwarszawskiej Jabłonny. Zwiedzamy tamtejsze założenie pałacowo-parkowe. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

DWOREK MOKRONOSKICH W GRODZISKU MAZOWIECKIM

„Twoje wnętrze kryje niewyczerpalną skarbnicę. Zwróć spojrzenie ku wnętrzu, a znajdziesz spełnienie swoich najgorętszych pragnień!” Joseph Murphy

Krótki postój tym razem realizuję w Grodzisku Mazowieckim. Oglądam tutejszy dworek – jest to ostatnia siedziba właścicieli dóbr Jordanowice oraz miasta Grodzisk. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

ODZNAKA KRAJOZNAWCZA „GRODZISKA MAZOWSZA”

„Tęskniłem za tym poczuciem przejściowości: że już nie jestem w domu, ale jeszcze nie dotarłem na miejsce; za tym wrażeniem zarówno fizycznego, jak i duchowego oderwania” Scott Jurek

Już jest!!! Sentymentalne ukoronowanie mojego szwędania się po mazowieckich grodziskach. Odznaka Krajoznawcza „Grodziska Mazowsza” PTTK zasiliła moją kolekcję. Aby ją uzyskać należało zwiedzić 10 grodzisk na Mazowszu, w tym minimum 6 z wyodrębnionych na liście. Rzecz jasna nie może być inaczej dlatego Działamy Działamy dalej.

REZERWAT PRZYRODY MODRZEWINA

„Jeśli nie jesteś pewna, co jest dobre, wypróbuj to na sobie” Adele Faber

Słońce plus sprzyjająca temperatura pobudzają wyobraźnię. W naszym wydaniu nie mogło skończyć się inaczej. Ruszamy w teren. Nasze szeregi zasila Jakub. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WSZEBORA

„Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć.” Coco Chanel

Uciekając od gwaru miasta podążamy ku naturze. Zawsze, gdy potrzebuję wyciszenia bezpośredni kontakt z przyrodą stanowi najlepsze rozwiązanie. Tym razem stawiam na podwarszawski kompleks leśny. Odwiedzamy Miński Obszar Chronionego Krajobrazu. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WKRA – DREWNIANY DWOREK

„Czerpałem przyjemność z prostoty, z układania sobie wszystkiego w głowie. Czułem się jak dociekliwe dziecko, które marzy o tym, że pewnego dnia wyruszy na prawdziwą, dorosłą wyprawę w dzicz. Oto dla mnie wreszcie nadszedł ten dzień” Scott Jurek

Kilkanaście minut swobodnego przepływu energii, by móc wrócić do pogoni codzienności. Zatrzymuję się na Równinie Raciąskiej. Niemalże nad samą Wkrą ostatnie tchnienie wydaje z siebie jeden z drewnianych dworków. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →