TRASA ŁAZIENKOWSKA

Czułem się całkowicie spełniony. Większość ludzi nigdy tego nie doświadcza. Zbytnio się boją lub nie potrafią wymagać od siebie wystarczająco wiele. Wybierają łatwiejszą drogę, idą po linii najmniejszego oporu. Ale ja się przekonałem, że walka i cierpienie stanowią esencję życia. Jeśli nigdy nie wyściubisz nosa poza swoją strefę komfortu, jeśli nie wymagasz od siebie wciąż więcej i więcej – a po drodze przecież mógłbyś poszerzać horyzonty i uczyć się – wybierasz wegetację. Rezygnujesz z wspaniałej przygodyDean Karnazes

Spojrzenia w tym samym kierunku.
Ku przygodzie.
Ku radośnie i owocnie spędzonej chwili.
Ku szczęściu z codzienności.
Wspólnych wrażeń wciąż przybywa.
Pora na kręcenie korbą. W ramach poznawania Warszawy tym razem przyglądamy się Trasie Łazienkowskiej z bliska. Relacja poniżej.

Most Siekierkowski to kolejna przeprawa nad Wisłą rowerowo zaliczona przez Adasia (Most Południowy i Most Łazienkowski już za nami).

Chwila zadumy nad warszawskim Balatonem.

Startujemy wzdłuż Trasy Łazienkowskiej począwszy od ulicy Ostrobramskiej. Tym razem Adaś drzemie na Moście Łazienkowskim. I to smacznie.

Przy Rondzie Jazdy Polskiej bez zmian 🙂

Pomnik Lotnika upamiętniający polskich lotników.

Na Warszawę Główną podjechaliśmy zrobić rekonesans. Za czas jakiś zwiedzimy tutejsze muzeum.

Pierwsza atrakcja turystyczna w wykonaniu Adasia. Tato, patrz!!! Czerwone auto. Trzeba było podjechać. 🙂 Spostrzegam błysk radości w oczach Adasia, co niezmiernie mnie buduje, a przede wszystkim inspiruje do podejmowania dalszych aktywności. Inicjując zróżnicowane działania mam w zamyśle pokazać Synkowi, jak piękne jest życie, a paleta barw otaczającej nas rzeczywistości w głównej mierze uwarunkowana jest naszym nastawieniem i wyborami, jakich dokonujemy.

Odwiedzamy Dziadka w pracy. Spontaniczna wizyta przysporzyła nam dużo radości. Przepływ pozytywnej energii przede wszystkim.

Skoro Trasa Łazienkowska musiał pojawić się także Dworzec Centralny – hit architektoniczny ówczesnej Stolicy. To taki mój mały sentyment wiążący się z oglądanym serialem, jeszcze w domu rodzinnym, Czterdziestolatek. W końcu inżynier Stefan Karwowski przykładał rękę do budowy zarówno trasy szybkiego ruchu, jak i dworca PKP. 🙂

W piknikowym wydaniu. Park w przestrzeni miejskiej stanowi doskonałe miejsce na podładowanie akumulatorów.

To był weekend na całkowitej petardzie. W sobotę zwiedzanie, a w niedzielę owocne kręcenie korbą, z dotychczasowym rekordem dystansu – 56,77 km. Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

1 myśl w temacie “TRASA ŁAZIENKOWSKA

  1. Pingback: STACJA MUZEUM | Inspirując do działania...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *