NIEDZIELNY SPACER

„Nie ma takiej pory dnia, w której by ruch zamierał (…) jest to tajemnica wielkiego miasta. Ulica zawsze jest pełna, a w pewnych porach dnia wprost tężeje od zatamowania ruchu” Przygodny

W niedzielę nieco refleksyjnie, rzecz jasna rodzinnie. Piękna pogoda sprzyja spacerom. W sobotę było wyjazdowo, a tym razem warszawskie Bródno. Po wizycie na cmentarzu drepczemy po okolicy. Przede wszystkim fantastycznie spędzając czas z Rodziną.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – SZOPY POLSKIE

„Zwykłą ludzką i chyba dobrą cechą jest duma warszawiaków ze swego miasta. Miasta, które na całym świecie stało się symbolem pokoju. Symbolem zwycięstwa ludzkiej woli nad zniszczeniami i śmiercią” Sztandar Młodych, 1955

Bezpośrednio z niegdysiejszą wioską Potok, sąsiaduje dawna podwarszawska wieś Szopy Polskie. Ponownie wiejski relikt istniejący jeszcze we współczesnej Warszawie pojawia się na moim turystycznym szlaku. 🙂 Osada wymieniania już w 1456 roku. W 1916 roku wraz z gminą Mokotów i kilkoma okolicznymi wsiami włączona w granice miasta. Skoro o wsi mowa nie mogło zabraknąć architektury drewnianej. Kolejne drewniaki wypełniły moją kolekcję. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – POTOK

„Przymknijmy oczy, zmęczone widokiem ruin. W ciemności, która nas ogarnie, jasno rysować się zaczną drogi myśli budującej nową, nieznaną nam jeszcze Warszawę” Oczyma wyobraźni Warszawa przyszłości. Życie Warszawy, 1945 inż. Maciej Nowicki

Ukochana Stolica nie przestaje mnie zaskakiwać. Tym razem wybrałem się na spacer po warszawskim Mokotowie. To, co tam spotkałem przerosło moje oczekiwania. Przeniosłem się w czasie do poprzedniego wieku. I to na wieś… Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – SŁUŻEW

„W Warszawie nie ma takiego dnia, ani takiej godziny, kiedy by można być pewnym, że lada chwila nie będzie się miało gości” Przygodny

Dawna wieś Służew skrywa wiele sekretów… Generalnie rzecz biorąc była to jedna z najstarszych wsi na Mazowszu. Jej historia nieustannie przeplatała się z wysokimi dostojnikami kościoła. Zamieszkujący ją rolnicy byli zamożni i światli. Weekendowy spacer w poszukiwaniu architektury drewnianej rozpoczęliśmy od ulicy Przy Grobli. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

NIEUSTANNY ZAPACH DREWNA – URSYNÓW

„Coś jest w tym mieście, że kto w nim zamieszka, ten je umiłuje i nie wyrzeknie się już nigdy miana warszawiaka. Ten nie zatęskni już za miejscem rodzinnym, a gdy Warszawę opuści, widywać ją będzie, pełen tęsknoty, w marzeniach sennych” Przygodny

Niby lista zaproponowana przez PTTK (Szlakiem Architektury Drewnianej) ogarnięta w całości, ale wciąż odczuwam niedosyt. Zaczynam na własną rękę dopisywać kolejne pozycje w zabudowie miejskiej, gdzie główny budulec stanowi drewno. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PROJEKT DREWNIAK: FINAŁ

„Skupiaj się na swoim celu i potwierdzaj go co dnia, a później konsekwentnie podążaj za tą wizją, aż się urzeczywistni. Nie ma się czego bać, ponieważ nie możesz przegrać – możesz jedynie czegoś się nauczyć, dojrzeć, stać się kimś lepszym niż wcześniej” Hal Elrod

Ostatnie penetrowanie Stolicy w związku z pokonywaniem Szlaku Zabytków Architektury Drewnianej PTTK za mną. Relacja poniżej.
Czytaj dalej →

DREWNIAK PO RAZ ÓSMY

„Czytanie wzbogaca człowieka, rozmowa daje mu ciętość, pisanie zaś daje mu ścisłość i dokładność” Francis Bacon

Skuszony zapachem drewna ponownie kręcę korbą. Czas na aktywne poniedziałkowe popołudnie. Tym razem Białołęka. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

DREWNIAK PO RAZ SIÓDMY

„Tracimy to, co lekceważymy” Joseph Murphy

Siódma już odsłona moich spotkań podróżniczych z obiektami na terenie Warszawy wpisanymi przez PTTK na listę Szlakiem Zabytków Architektury Drewnianej. Relacja poniżej.
Czytaj dalej →

DREWNIAK PO RAZ SZÓSTY

„Każdy cel, do którego warto dążyć, wiąże się z pewnym ryzykiem” Dean Karnazes

Wolna chwila w grafiku oznacza jedno: projekt DREWNIAK. Tym razem nakręcone 44 km Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

DREWNIAK PO RAZ PIĄTY

„Z zamartwianiem się lepiej zawsze poczekać. Może okazać się, że wcale nie jest potrzebne” Kazimierz Matan

Czas na uwolnienie endorfin. Kontynuuję przemierzanie ulicami Stolicy w poszukiwaniu architektury drewnianej. Poniżej kolejne DREWNIAKI zaliczone podczas popołudniowo-wieczornego kręcenia korbą.

Czytaj dalej →