„Pamiętaj człowieku, jesteś tylko epizodem w życiu przedmiotu” Franciszek Starowieyski
Kolejny weekend spędzamy w Warszawie. Miało być na spokojnie, w domku, a wyszło – jak zawsze… WSPANIALE. Relacja poniżej.
Czytaj dalej
„Pamiętaj człowieku, jesteś tylko epizodem w życiu przedmiotu” Franciszek Starowieyski
Kolejny weekend spędzamy w Warszawie. Miało być na spokojnie, w domku, a wyszło – jak zawsze… WSPANIALE. Relacja poniżej.
Czytaj dalej
„Płynie Wisła płynie
Po polskiej krainie
Po polskiej krainie
A dopóki płynie Polska nie zaginie
A dopóki płynie Polska nie zaginie”
Leniwie sączący się niedzielny czas. Spokojny oddech bez pędu. Przystanek na refleksję. Skupienie się nad tym, co dla mnie naprawdę ważne.
Nie mniej jednak konsekwentnie,
cierpliwie,
czas płynie, a my powoli zbliżamy się do realizacji kolejnego celu.
Zgodnie z planem. 🙂
Relacja poniżej.
„Każda umiejętność istniejąca na świecie jest wyuczalna” Mateusz Grzesiak
Po ostatnim rowerowym rekonesansie czas na zwiedzanie. We dwóch, ojciec i syn odwiedzamy Stację Muzeum. Relacja poniżej.
„Czułem się całkowicie spełniony. Większość ludzi nigdy tego nie doświadcza. Zbytnio się boją lub nie potrafią wymagać od siebie wystarczająco wiele. Wybierają łatwiejszą drogę, idą po linii najmniejszego oporu. Ale ja się przekonałem, że walka i cierpienie stanowią esencję życia. Jeśli nigdy nie wyściubisz nosa poza swoją strefę komfortu, jeśli nie wymagasz od siebie wciąż więcej i więcej – a po drodze przecież mógłbyś poszerzać horyzonty i uczyć się – wybierasz wegetację. Rezygnujesz z wspaniałej przygody” Dean Karnazes
Spojrzenia w tym samym kierunku.
Ku przygodzie.
Ku radośnie i owocnie spędzonej chwili.
Ku szczęściu z codzienności.
Wspólnych wrażeń wciąż przybywa.
Pora na kręcenie korbą. W ramach poznawania Warszawy tym razem przyglądamy się Trasie Łazienkowskiej z bliska. Relacja poniżej.
„Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest sam strach” Franklin D. Roosevelt
Odwiedzam wpisane do rejestru zabytków założenie pałacowo-parkowe, które skryte jest na uboczu. Nieco zapomniane. Ogrodzone szczelnym płotem. Na całe szczęście dla szukających wytchnienia, dostęp do parku pozostał wciąż otwarty. Relacja poniżej.
„Nigdy nie jest za późno, by zostać człowiekiem na miarę własnych możliwości” George Eliot
Nie ma, jak aktywnie spędzony niedzielny czas. Zwłaszcza w otoczeniu Bliskich. Owoce spełnionych chwil poniżej.
„Cierpliwość, wytrwałość i pot tworzą niepokonaną kombinację sukcesu” Napoleon Bonaparte
Weekendowe wojaże z Synem wiążą się z ogromnym przepływem pozytywnej energii. Tym razem startujemy od spaceru po Powiślu. Relacja poniżej.
Jest w każdym naszym słowie,
a słowa są najprostsze –
chleb, mama, dom gościnny,
i Wisła, i Mazowsze.
I jest w czerwieni maków,
i w białych kwiatach wiśni,
w piosenkach wszystkich ptaków
i w każdej naszej myśli.
W mazurku chopinowskim,
i w czarnym węglu Śląska,
i tu, gdzie serce mówi,
że to jest właśnie Polska.
Twój dom, Wanda Chotomska
Radosne wspólne chwile. Ojciec i Syn. Kolejne poznane przez nas przestrzenie w obrębie najbliższej okolicy. Relacja poniżej.
„Nie jestem tą samą osobą odkąd zobaczyłam blask księżyca na drugim końcu świata” Mary Anne
Wraz z Adasiem pokonaliśmy spacerkiem całą trasę „Szlaku Królewskiego”: Rynek Starego Miasta – Plac Zamkowy i Zamek Królewski – ulica Krakowskie Przedmieście – ulica Nowy Świat – Aleje Ujazdowskie – Łazienki Królewskie – Belweder. W związku z tym Adaś uzyskał Warszawską Odznakę Krajoznawczą w stopniu popularnym. Zadowoleni z siebie Działamy Działamy dalej.
„Na prawo most, na lewo most,
a dołem Wisła płynie,
tu rośnie dom, tam rośnie dom
z godziny na godzinę.
Autobusy czerwienią migają,
zaglądają do okien tramwajom.
Wciąż większy gwar, wciąż więcej nas
w Warszawie, najmilszym z miast.”
Na prawo most, na lewo most, Helena Kołaczkowska
Stolica żyje. Funkcjonuje w nowej rzeczywistości. Gna wraz z pędem cywilizacyjnym. Tkanka miejska nieustannie podlega przeobrażeniom. Dokonuje się wzrost na miano europejskiej stolicy. Nie mniej jednak Warszawa pamięta o swojej przeszłości. Nie do końca zaleczyła jeszcze swoje rany po minionych bestialstwach machiny wojennej, która przetoczyła się po mieście. Relacja poniżej.