MIN NIE MA…

„Na prawo most, na lewo most,
a dołem Wisła płynie,
tu rośnie dom, tam rośnie dom
z godziny na godzinę.
Autobusy czerwienią migają,
zaglądają do okien tramwajom.
Wciąż większy gwar, wciąż więcej nas
w Warszawie, najmilszym z miast.”
Na prawo most, na lewo most, Helena Kołaczkowska

Stolica żyje. Funkcjonuje w nowej rzeczywistości. Gna wraz z pędem cywilizacyjnym. Tkanka miejska nieustannie podlega przeobrażeniom. Dokonuje się wzrost na miano europejskiej stolicy. Nie mniej jednak Warszawa pamięta o swojej przeszłości. Nie do końca zaleczyła jeszcze swoje rany po minionych bestialstwach machiny wojennej, która przetoczyła się po mieście. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WKRA – DREWNIANY DWOREK

„Czerpałem przyjemność z prostoty, z układania sobie wszystkiego w głowie. Czułem się jak dociekliwe dziecko, które marzy o tym, że pewnego dnia wyruszy na prawdziwą, dorosłą wyprawę w dzicz. Oto dla mnie wreszcie nadszedł ten dzień” Scott Jurek

Kilkanaście minut swobodnego przepływu energii, by móc wrócić do pogoni codzienności. Zatrzymuję się na Równinie Raciąskiej. Niemalże nad samą Wkrą ostatnie tchnienie wydaje z siebie jeden z drewnianych dworków. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PAŁAC W MŁOCHOWIE

„Nie ma znaczenia, czy jest to budynek nowy, czy stary. Istotne, aby odnieść wrażenie że stoi tu od zawsze” Renz Piano

Słońce coraz śmielej operuje na nieboskłonie. Błękit wypiera ponure zastępy chmur. W ramach porannej przechadzki wstępuję do nowej krainy. Na kilka chwil, by zaczerpnąć nieco życiodajnych oddechów odwiedzam wieś szlachecką Młochów, by podziwiać tutejszą perłę architektury klasycystycznej, przykład XIX-wiecznej siedziby ziemiańskiej na Mazowszu. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

KALENDARZOWA WIOSNA

„Co jednego uleczy, drugiego zabije. Nic na siłę” Marc Fischer

Miejsce budzące różne konotacje… Dla mnie jednak to przede wszystkim reminiscencja spacerów z Dziadkami. Stąd też pierwszego dnia wiosny, wraz z Karolcią zabieramy Adasia na spacer szlakiem naszych dziecięcych wspomnień. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PAŁAC RZECZYPOSPOLITEJ

Wszyscy kochamy naszą stolicę
stare ulice, nowe ulice.
Most nad rzeką i fale Wisły
Statek na fali i piasek złocisty.
Szerokie place, parki zielone
i tramwajowy srebrzysty dzwonek
Stado gołębi, co chmurką białą
Nad ulicami szybuje śmiało
I każdy kamień, drewno i trawę
Wszyscy kochamy naszą Warszawę
Stolica Polski, piękna Warszawa
to nasza duma, to nasza chwała.
Wszyscy kochamy naszą stolicę, Czesław Janczarski

Pierwszy dzień astronomicznej wiosny przywitaliśmy kolejną turystyczną mini przygodą. Do pożądanych przez nas warunków pogodowych daleko jeszcze, ale przecież ciepło i pozytywną energię mamy w sercach. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PAŁAC OPACKIEGO

„Każda negatywna rzecz usłyszana wielokrotnie zostaje podświadomie uznana za prawdę” Randy Gage

Ukojenia szukam pośród natury,
uspokajam galopujące myśli,
poszukuję własnego rytmu w zaburzonej czasoprzestrzeni.
Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

STARÓWKA PO RAZ KOLEJNY

„Jaka wielka jest Warszawa!
Ile domów, ile ludzi!
Ile dumy i radości
W sercach nam stolica budzi!
Ile ulic, szkół, ogrodów,
Placów, sklepów, ruchu, gwaru,
Kin, teatrów, samochodów
samochodów spacerów i obszaru!
Aż niestara Wisłą cieszy,
Ze stolica tak urosła,
Bo pamięta ją malutką,
A dziś taka jest dorosła.”
Warszawa, Julian Tuwim

Należycie spożytkowany czas wolny. Razem z Adasiem udajemy się ponownie w stronę Starówki. Pozostawiamy kolejne wspólne ślady na szlaku naszej historii. Przeplatamy sieć wspólnych chwil cementując naszą relację ojciec – syn. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PONIATÓWKA W PIASECZNIE

„Całem mem sercem, duszą niewinną,
kocham te świętą ziemię rodzinną,
na której moja kołyska stała,
i której dawna karmi się chwała.
Kocham te barwne kwiaty na łące,
kocham te łany kłosem szumiące,
które mię żywią, które mię stroją,
i które zdobią Ojczyznę moją.
Kocham te góry, lasy i gaje,
potężne rzeki, ciche ruczaje;
bo w tych potokach, w wodzie u zdroja,
ty się przeglądasz Ojczyzno moja,
krwią użyźniona, we łzach skąpana,
tak dla nas droga i tak kochana!”
Ziemia rodzinna, Władysław Bełza

Wietrzny, zimny poranek. Pierwotna koncepcja rozkładu dnia niestety nie idzie zgodnie z moim planem. Pora na krótki przystanek, aby przewentylować umysł i zaczerpnąć świeżości. Relacja poniżej.
Czytaj dalej →

SPACERKIEM PO STOLICY

„Marzenia nie są domeną szaleńców” Virginia Satir

W ramach odkrywania piękna Warszawy dziś krótki spacer z Babcią. Zaznajamiamy Adasia z kolejnymi miejscami charakterystycznymi dla Stolicy. Przy okazji przemierzamy kolejny raz Warszawskimi Szlakami Marszałka Piłsudskiego. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PETRYKOZY

„Nie gardź sobą, że przegrałeś bitwę. Trzeba znacznej siły, by się zapędzić aż tam, gdzie się bitwy przegrywa” Henryk Elzenberg

Czas na tajemnicze i nieco zapomniane Mazowsze. Z samego rana odwiedzam wieś szlachecką Petrykozy malowniczo położoną na pofałdowanym terenie. Aktor Wojciech Siemion nie tylko odbudował tutaj opuszczony i zdewastowany dwór z pierwszej połowy XIX wieku, ale i założył prywatne muzeum i miniskansen mające promować kulturę polską. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →