HUGONÓWKA

„Ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu” Wojciech Oczko

Pojawia się małe okienko czasowe… Nie może być inaczej, zmierzam po kolejną porcję endorfin. Odpalam także całkiem nowy koncept: Projekt Polska Północ-Południe. Zaczynamy zabawę bowiem do nakręcenia są 726 km. Na zdjęciu na ul Wełnianej. Mimo kolosalnych zmian, jakie dokonały się na Ursynowie w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, wciąż pozostają relikty z mego wczesnego dzieciństwa. Jak choćby to stare, opuszczone gospodarstwo pod Lasem Kabackim (za dzieciaka byłem w stanie nawet konika  spotkać i inne zwierzęta charakterystyczne dla wiejskiego krajobrazu). Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

URZECZE NA SILEXIE

„Wisło szara, nie zamieniłbym cię na dumną Tamizę, ani zawrotną Niagarę, ani tajemniczą Zambezi ani magiczny Ganges. Tamte może stokroć piękniejsze, mówiłyby do mnie językiem, którego nie rozumiem. Wisło szara, kocham twe brzegi, porosłe krzywą wierzbiną, która przegląda się w twych nurtach, kocham twe piaski i gwiazdy, które kapią się w twych wodach” Janusz Korczak

Po sutym sobotnim osiemnastkowym obiedzie trzeba się nieco poruszać. W związku z tym, iż totalnie spodobało mi się w piątek – tęskniłem za kręceniem korbą – wykorzystuję niedzielne promienie słoneczne. Kolejny projekt, do którego wracam. Kręcę korbą po Nadwiślańskim Urzeczu. Irbis niesie mnie pośród następnych miejsc wiążących się z tym mikroregionem etnograficznym. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

ROZPOCZĘCIE SEZONU ROWEROWEGO

„Zaszło słońce w krwawe morze –
Błysnął bagnet, błysły noże,
Suworowa pałasz nagi –
Błysnął hasłem na rzeź Pragi!” Maria Konopnicka

Zaczynam tegoroczny rozruch rowerowy. Na początek delikatnie. Spokojnie. Po swojej ukochanej Stolicy. Z mocnym akcentem historycznym Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

WIĄZOWNA SILEXEM

„Nie można żyć samymi wspomnieniami, choćby były najpiękniejsze. Ważny jest dzień dzisiejszy i lata, które przecież przyjdą” Jerzy Ficowski

Wolna chwila plus słońce oznacza jedno – gravelowanie. Urywam się na kilka chwil na kolejną, krótką eskapadę rowerową. Tym razem kręcenie korbą okraszone sporą dawką sentymentalnych wycieczek. Piękne rozpoczęcie listopada. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →

PAŹDZIERNIKOWE KRĘCENIE KORBĄ

„Nie czas na załamywanie rąk, kiedy te pełne są roboty” Jerzy Ficowski

Idealne zamknięcie października… Biznes ogarnięty, rodzinne akumulatory naładowane, zatem można oddać się własnemu hobby. Wygrzewając się w promieniach cudownego słońca idę nieco pokręcić korbą. Czas na Silexa. Relacja poniżej.

Czytaj dalej →