„Skupiaj się na poprawie swoich najsłabszych cech” Szczęśliwi biegają ultra
Nieprawdopodobnie szybko człowiek przyzwyczaja się do przytulnego ciepełka we własnej strefie komfortu.
Coś jest na rzeczy. Niniejszy mechanizm powtarzał mi się wielokrotnie. Najgorsza jest ta pierwsza faza związana z wykaraskaniem się spod ciepłem kołderki. Różne myśli ogarniają wówczas człowieka. Po dotarciu na miejsce, rozgrzewkowe truchtanie stanowi zapowiedź burzy endorfin, a dopiero przekroczenie linii mety uzmysławia człowiekowi po, co tutaj przyjeżdża rano w dniu wolnym od pracy. Jedno jest pewne: uzyskaną w ten sposób satysfakcję ciężko zastąpić czymś innym.
Czytaj dalej





