KOLEJNY ETAP ZA MNĄ

Bez kompromisów jeśli chodzi o realizację wyznaczonego celu. Pod prąd, pod wiatr, naprzeciw kłodom rzucanym pod nogi, bez względu na opinię ludzi, którzy chcą mnie zniechęcić i powstrzymać powołując się na pseudo teorie i brak wiary w sukces. Wciąż prę do przodu, by poczuć smak chwały i zadowolenia z osiągnięcia mety. Intelektualne wsparcie ofiarują mi takie osoby, jak profesor T. Colin Campbell, który bez ogródek stawia mocne, lecz niestety prawdziwe tezy: „pewne grupy starają się powstrzymywać rozpowszechnianie określonych koncepcji i utrudniać rzeczowe analizy, wprowadzać opinię publiczną w błąd i sprowadzać publiczny dyskurs do bezładnej paplaniny zamiast konkretów. Celowe podtrzymywanie kontrowersji będące sposobem na dyskredytowanie odkryć, które są niewygodne ze względów ekonomicznych czy społecznych, to jeden z największych grzechów nauki”. Jak również sił dodaje mi moment, gdy rozglądam się dookoła i widzę coraz większą ilość pozytywnych Tytanów, którzy jak ja walczą ze schematami i wytyczają nowe szlaki, by móc godniej żyć…

Czytaj dalej →

X BIEG URSYNOWA

„Aby odnieść sukces trzeba przyjąć świat taki, jaki jest i wznieść się ponad niego” Michale Korda

Ważne, by nie zatracić się w niebycie codzienności. Pewne starty po prostu muszę mieć w nogach. Jednym z nich z pewnością jest bieg po Ursynowie. W tym sezonie w nowej formie, bowiem staję w szranki z dystansem 10 kilometrów. Odpuszczam 5 km i walkę. Przecież nie zawsze chodzi o cyfry i życiówki… Zresztą jeszcze w pełni nie doszedłem do siebie po Biegu Rzeźnika.

895

Czytaj dalej →