„Jazz jest dziś muzyką poważną, bowiem nie tylko powoduje stany uczuciowe, lecz nimi manipuluje. Kształtuje je i ugniata w nieprawdopodobne bogactwo odcieni, niuansów, nastrojów” Leopold Tyrmand
W ostatni weekend maja wizyta w Teatrze Buffo na spektaklu Piotruś Pan oraz świętowanie Dnia Dziecka a już wraz z początkiem czerwca, środowym porankiem, startujemy Pegazem naprzeciw nowej przygodzie. Jeśli Boże Ciało trip, to… Kąty Rybackie. Tradycji stało się zadość. Piękne chwile w doborowym towarzystwie Przyjaciół. Relacja poniżej.
Sezon łapania promieni słonecznych…
Gitarowa solówka zagłuszająca szum trasy,
śmiech Adasia wychodzący na pierwszy plan.
Błękit nieba.
Zew trasy, kolejne Pegazowe kilometry…
Uwielbiam być w trasie!!!
Tak smakuje kolejne realizowane marzenie. Projekt ojciec i syn i jego nowy wymiar. Wspólne kręcenie korbą z Synalem dało mi ogrom satysfakcji. W końcu pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za nami 🙂 Nie mniej jednak nie o rekordy rzecz się tutaj rozbija. A o wspólnie przeżyte chwile, wymianę energii, kreowanie nowego hobby, o ten bajeczny dziecięcy głęboki, szczery wyrażający radość chwili uśmiech.
Szum Bałtyku, swobodna myśl, Rodzinka… bijące szybciej serce.
To po prostu rodzinne chwile w ukochanej atmosferze van life.
Jest i plaża w Kątach Rybackich…
Pośród Przyjaciół, z piękną tradycją spotkań w tle.
Kreujemy, budujemy fundamenty dla kolejnego pokolenia, by mogli nieco swobodniej zmierzyć się z chaosem codzienności.
Rzecz jasna nie mogło zabraknąć piłki nożnej…
I… przejażdżki meleksem.
Wspólnych chwil przeznaczonych na konsumpcję nigdy zbyt wiele… zacnie razem zasiąść do strawy, w jakichkolwiek okolicznościach. 🙂
Jest po prostu pięknie…
Nie ma, jak wspólnie przeżywane przygody.
Nawet gdy siąpi deszcz…
Udało się…
Udało się zawisnąć w chwili.
Oderwać od codzienności.
Zostawić rzeczywistość za sobą.
Spędzić nieco chwil z pięknymi ludźmi.
Wypełnia mnie wdzięczność i radość.
Działamy Działamy dalej.





















