„Ze wszystkich rozkosznych wysp Nibylandia jest najbardziej przytulna i zwarta. Nie taka szeroka i rozległa, z wielkimi, nudnymi odległościami pomiędzy jedną przygodą a drugą, ale przyjemnie zatłoczona.” James M. Barrie
Pierwsze spotkanie z Piotrusiem Panem na deskach teatru Buffo mieliśmy mocno sentymentalne – wraz z Karolcią. Tym razem wprowadzamy Adasia w motyw mojej ukochanej Nibylandii. Relacja poniżej.
Przystawkę stanowiło przedstawienie w Teatrze Bay – Piotruś Pan i Wendy, czas na danie główne. Niebywałą przyjemność sprawia mi współodczuwanie emocji, jakie towarzyszą Synalowi podczas trwającego spektaklu. Scenografia, gra aktorów, efekty wizualne wywołują u Adama ogrom pozytywnych emocji. Przygoda w Nibylandii wybrzmiewa niemalże w maksymalnym wymiarze. Nic się nie dzieje na tym polu. Nieustannie uwielbiam ogarniać dziecięcą perspektywę. Ten świat jest taki piękny. Działamy Działamy dalej.

