CHŁOPCY PASMANTOWCY

„Ludzie zapomną, co powiedziałeś, zapomną, co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną, jak się przy Tobie czuli” Maya Angelou

Jedno z nielicznych miejsc, do którego z wielką chęcią powracam. W Surażu, w Bajdarce byłem rodzinnie… Tym razem w innej odsłonie…
Są takie chwile w życiu, które człowiek będzie pamiętał do końca swych dni…
Jest taka pozytywna energia, której człowiek drzewiej doświadczał, a która gdzieś tam w tle nieustannie wybrzmiewa…
Są tacy ludzie, z którymi można się nie spotykać przez lata…
… a przy spotkaniu energia nieprawdopodobnie buzuje.
Są… CHŁOPCY PASMANTOWCY.
W tym składzie nie widzieliśmy się kilkanaście lat. Dzięki inicjatywie Piotrka z Podlasia zjechaliśmy się z różnych regionów pięknego kraju nad Wisłą, by spędzić razem nieco chwil. Relacja poniżej.

Skoro Chłopców Pasmantowców nastało spotkanie nie mogło zadziać się inaczej. Startujemy tam, gdzie historia rozpoczęła swój bieg, gdzie zainicjowany został pasmantowy wątek (kwiecień 2008). W zasadzie trwający do dnia dzisiejszego… Wiele wspomnień wiązało się z tym wydarzeniem. Czas płynie nieubłaganie. Jedyną stałą jest zmiana. Sentyment mnie ogarnął z chwilą gdy udaliśmy się na produkcję.

No to startujemy z chillowaniem 🙂

Nie mogło zabraknąć ogniska

Jak pojawia się przedsięwzięcie to nie ma opcji na oglądanie się za wymówkami.
Cały spływ w deszczu, przemoczeni do suchej nitki, zmarznięci, ale co było śmiechu, to nasze. Jest siła, jest radość, jest moc!!!

Pojawił się i bóbr…

Grill wspaniale wkomponował się w naszą przygodę. Zawsze to podkreślałem w swojej filozofii życiowej, a teraz przekazuję Adasiowi: najważniejsi są ludzie. :-). Rozjeżdżamy się do swoich domów z koncepcją na następne tego typu spotkanie.

Do tego wreszcie nocowanie w Pegazie. Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *