Z ZUZANKĄ

W piątkowy wieczór zostaję zaskoczony… miałem odpoczywać przed weekendowym startem a tu proszę: Żona wyciąga mnie na trening. Rzecz jasna nie odmawiam. I dobrze, bowiem jestem świadkiem rekordu prędkości mojej Lepszej Połowy. Gorące gratki – miło obserwować czyjeś początki. Sam doskonale pamiętam, jak to było.

525

PRZED WAŁBRZYCHEM

„Szczęśliwy nie ma czasu na pesymizm” Epiktet z Hierapolis

Stoję wpatrzony w krystalicznie białe płótno. Zawieszam wzrok z milczącą myślą: tabula rasa. Do aktywności inspiruje mnie życie. Ulotne chwile stanowiące paletę barw przeciekają mi przez palce. Robię więc wszystko, co mogę aby zainicjować powstanie kolejnego obrazu składającego się na moje życie. Stąd też nieustannie, niczym nieznużony podróżnik, przemierzam krainę coraz to nowych doznań, aby móc dojść do źródeł cudownych kolorów. Uciekam od szarości w stronę malowniczych krajobrazów.

Czytaj dalej →

INSPIRUJĄCE POCZYNANIA LIPIA

Inspiracji może być wiele. Jedną z nich stanowi dla mnie historia Lipia. Może można by więcej, szybciej, inaczej. Może…? Ale nie na tym rzecz polega. Każdy ma swoją ścieżkę. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest jedno: świadomość i chęć podejmowania stałej walki mimo tego, że dochodzi do buntu. Gorąco będę kibicował Koledze na jego maratońskim dystansie zdrowia i nie mam co do tego wątpliwości, że za czas jakiś dotrze do upragnionej przez siebie mety.

360

Czytaj dalej →