W niedzielę cieszy mnie sukces Jakubka – w dobrym czasie zamyka dystans 1000 metrów. Twarz roześmianego dziecka zawsze mnie inspiruje i dodaje motywacji do działania. Pasja jest czymś wspaniałym.
Archiwum kategorii: INSPIRACJA
III PIKNIK DZIAŁAMY DZIAŁAMY
NARODOWE ŚWIĘTO SPORTU: CHARYTATYWNY MARSZOBIEG + MARATON
„Na każde ludzkie przedsięwzięcie, które pociąga za sobą duże zmiany, potrzeba odpowiednio dużo czasu” Paul Wade
Kolejny rok z rzędu działamy w charytatywnym marszobiegu. Niezmiernie mocno motywują mnie do działania inicjatywy związane z możliwością pomocy innym. Cieszy sytuacja, kiedy własna pasja może stanowić małą cegiełkę związaną z budowaniem czegoś wzniosłego.
BASENOWO
W niedzielę udajemy się wspólnie na basen. Kolejne pokolenie aktywnie działa razem z nami
TRAKT KRÓLEWSKI ZDOBYTY
„Ludzie, którzy regularnie są w ruchu, z pewnością odniosą większe korzyści zdrowotne od tych, którzy są uwięzieni w siedzącym trybie życia.” T. Colin Campbell
Wyłączam automatyzm myślenia. Skupiam się na analizie, by dostrzec nowe możliwości. Nie ma szans na stagnację. Nie po to jestem człowiekiem…
ŁYŻWY NA NARODOWYM
Nowe wyzwania to pokonywanie nowych barier. Mimo oporów zakładam na nogi łyżwy. Przemieszczam się do przodu w poszukiwaniu nowej przygody.
II PIKNIK RODZINNY DZIAŁAMY DZIAŁAMY W WILANOWIE
W niedzielę pozostaję w duchu aktywności sportowej. Rozpoczynamy wraz z Zuzanką dzień od II Pikniku Rodzinnego Działamy Działamy w Wilanowie.
W drodze do Ostoi Wilanów. W związku z tym, że tym razem będzie bardzo aktywnie, zabieramy ze sobą nieco gadżetów.
MENTALNE WYLUZOWANIE…
Po krótkiej regeneracji związanej ze startem czas udać się na świętowanie sukcesów. A są powody do opijania ostatnich wydarzeń. Pora naładować akumulatory, aby być przygotowanym na to, co przed nami. Mega gratulacje dla Championa, który zajął drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej, w open 9. Nastała wspaniała okazja, by odpalić pocisk…
KONSTANCIN JEZIORNA ZA NAMI
Cały tydzień przebiegał w aurze spokoju w odniesieniu do aktywności ruchowych. Zrealizowałem tylko dwa wybiegi (pokonany dystans raptem 20,17 km). Postępował proces wyciszania się, aby całą energię skumulować podczas niedzielnego startu. Doprowadziłem organizm i umysł do stanu głodu. Jestem spragniony startu, końcowego odliczania i wystrzału, abym mógł napiąć mięśnie i przystąpić do ataku niczym tygrys…
W sobotę całkowicie relaksacyjnie wraz z grupą kompanów udaliśmy się na rowerkach do Konstancina, by pooddychać powietrzem w tamtejszej tężni. Finalny dystans wyniósł 38,52 km.
Nasza cała ekipa w akcji:
PODBIJAMY CZERSK
Życie obfituje w nieodgadnione niespodzianki. Spontaniczne momenty, które pojawiają się, jak gdyby znikąd. Są to sytuacje, które odmieniają życie. Powodują, że chwila już nigdy nie będzie taka sama. Zmieniają sposób myślenia, otwierając umysł na odmienne niż dotychczas horyzonty.







