„(…) wszystko to radowało zmysły, przyrzekało jakiś codzienny, całkiem dostępny epikureizm, na którego glebie rosną miłe i zabawne roślinki niedużych zadowoleń” Leopold Tyrmand
Tydzień temu spacerowaliśmy po dzielni w ramach projektu ojciec i syn. Teraz zaś w komplecie. 🙂 Synek koniecznie chce pokazać lokalne atrakcje Mamusi 🙂 🙂 🙂 Relacja poniżej.
Cieszymy się zimową aurą. Jest po prostu… epicko.
Nawet nie straszne nam przeszkody.
Czujemy wdzięczność w sercach za wspólnie spędzone chwile. To był inspirujący spacer pełen magicznych momentów. Działamy Działamy dalej.





