WARSZAWSKA OBWODNICA TURYSTYCZNA

Wielkie zmiany mają swoich poszkodowanychMarek Budzyński

Po raz kolejny, dzięki uprawianiu sportu, natrafiam na interesujące pole do działania. Gdyby nie projekt związany z Krwawą Pętlą nie wiem, czy szybko zainteresowałbym się Warszawską Obwodnicą Turystyczną. Szkoda, że ten wytyczony kilkadziesiąt lat temu szlak pozostaje w cieniu. W mych oczach cała jego nadzieja w tym momencie pozostaje w pasjonatach sportów ultra oraz środowisku związanym z PTTK. Relacja poniżej.

Zainspirowany pięknem trasy, w wolnych chwilach, pochylałem się nad tematem. Warto bowiem kontynuować interesujące projekty. Kto wie, być może w przyszłości narodzi się coś ciekawego? Kilka pomysłów już jest w głowie. Pozostaje czyn… Warszawska Obwodnica Turystyczna – najcenniejsze merytorycznie i najwybitniejsze przedsięwzięcie w powojennej historii Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. W 1979 roku ukazuje się przewodnik opisujący Warszawską Obwodnicę Turystyczną autorstwa Lechosława Herza i Wojciecha Krysińskiego. Trasa o długości ponad 252 km.
Misja zakończona… Na raty, w sporym przedziale czasowym, ale udało mi się doprowadzić projekt do samego końca. Przecież nie byłbym sobą.
Nie mniej jednak od początku…
Najpierw, jak we wstępie pisałem, zaczęło się od Krwawej pętli. Był nawet szalony pomysł, aby wystartować w wyścigu. Zrealizowałem z Ekipą dwa treningi (pierwszy trening, drugi trening). Mocne treningi.
W kolejnych odsłonach już czysta, turystyczna rekreacja. Do tego zaliczone turystycznie miejscowości: Otwock Wielki, Brwinów, Góra Kalwaria, Leszno, Modlin twierdza, Nieporęt, Rokitno sanktuarium.
Ukoronowaniem trasy, poza solidną dawką endorfin są 3 odznaki wzbogacające moją kolekcję. Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *