„W twoim ciele jest więcej mądrości niż w twojej najgłębszej filozofii” Friedrich Nietzsche
Wdzięczny za możliwość łączenia wątków dziarsko ruszam, aby skupić się na swoim aktywnym projekcie. Czas na kręcenie korbą. Chłodno, zwłaszcza jak startowałem. W sumie na pograniczu mojego komfortu termicznego. Niebo spowite chmurami i duża wilgotność nie pomagały. O braku słońca nie wspomnę… Nie mniej jednak nie odpuszczam. Relacja poniżej.
Przygodę rozpocząłem od średniowiecznego grodziska usytuowanego w zakolu Raby. Pozostałości obronnego grodu korzeniami sięgają IX w. Było to znaczące miejsce w okolicy do XI wieku, do chwili gdy prym przejęła Bochnia. Grodzisko Chełm dziś stanowi fajny punkt widokowy. Szkoda, że nie mam szczęścia do pogody. Nic to, kręcimy korbą dalej.
Czas na zapach architektury drewnianej. Kościół Wszystkich Świętych w Sobolewie wybudowany został pod koniec XVI wieku.
Następnie Kościół św. Bartłomieja w Łapanowie, który wzniesiony został w XVI wieku w gotyckim stylu, o konstrukcji zrębowej. Obecny kształt zyskał po przebudowie w XIX wieku.
Zalew Łapanów, na rzece Stradomka. Nie powinien mnie dziwić wątek licznych wędkarzy – tutejsze wody są jeszcze nieskażone ludzkimi działaniami stąd też dają schronienie licznym rybom, jak: karpie, szczupaki, amury.
Przystanek w Parku Geologicznym Piaskowców Grodziskich. Drzewiej kamieniołom. Cieszę oczy geologiczną odkrywką. Lubię osobliwości przyrodnicze. Ładuje także moje aku przed kolejnymi podjazdami. 🙂
Kościół Narodzenia NMP w Rajbrocie zbudowano w XVI wieku. Po dziś dzień zachował swój charakter – drewnianej, gotyckiej budowli sakralnej. Konstrukcja zrębowa. Co ciekawe okna posiada jedynie od południa, podobno ze względów klimatycznych. A może od północy ich nie ma bowiem ówcześnie wierzono, iż od północy czają się siły zła ??? 🙂 🙂 🙂
Dzisiaj, w drodze do Kapsa, tylko przejeżdżam obok Kościoła św. Leonarda w Lipnicy Murowanej – byłem tu w zeszłym roku Pegazem. W 2024 przyjechałem do Firmy rowerem bezpośrednio z domu. Aktualnie w ramach kręcenia korbą po okolicy. Wiadomo, różnie bywa… Nie mniej jednak czuję wdzięczność, że mogę robić biznesy z Kapsem. Wartości, szacunek, spoglądanie w tym samym biznesowym kierunku stanowią o jakości naszych relacji.
Poczucie satysfakcji jest. Każdy szczyt zdobyty – nie zawsze udało się podjechać (czasem zabrakło siły w nogach), nie mniej jednak nic nie odpuściłem. Trasa, jak dla gościa z Mazowsza, gdzie królują płaskie tereny, jednak wymagająca (finalnie wykręciłem 1012 metrów w górę). Tak po tyłku dostałem, że nie miałem opcji snuć refleksji – co rzecz jasna planowałem. 🙂
Turystyka rowerowa jest niebywale urokliwa. Uwielbiam doświadczanie otoczenia wieloma zmysłami.
Zakładany dystans zrealizowany, nawet z lekkim plusem. Choć trasa nieco zmodyfikowana ze względu na warunki pogodowe i jednak realnie skracający się dzień… Pokręcone nieco ponad 97 km.
Doprawdy Małopolska jest piękna. Poza cudnymi widokami, gdy już człek zdobędzie kolejne wzniesienie, ma do zaproponowania szereg różnorodnych atrakcji turystycznych. Pozytywnie zmęczony wracam do rzeczywistości. Dobrze spojrzeć w chmury, zadrzeć głowę ponad codzienność. Działamy Działamy dalej.












