„Nikt tak jak Polacy nie kocha swej ojczyzny” Władysław Anders
Rozpoczął się wrzesień. Nowe wyzwania, w tym kluczowe z nich – pierwsze kroki w szkole… Emocji dużo, stąd też trzeba należycie przewietrzyć głowę, aby znaleźć balans. Do tego jesień: czas start. Pierwszy weekend inicjujemy w aktywnym wymiarze. Ojciec i Syn. Relacja poniżej.
Miał być rower i objeżdżanie Pustyni Błędowskiej nie mniej złamana ręka Adasia mocno pokrzyżowała nam plany. Nie dajemy się. Zresztą hołdujemy zasadzie: co się odwlecze, to nie uciecze. 🙂 🙂 🙂 Siłą rzeczy stawiamy na spokojniejsze atrakcje 🙂 W ramach projektu ojciec i syn kierujemy się na Lubelszczyznę do Muzeum Wsi Lubelskiej.
Skansen podzielony jest na sektory. Na pierwszy ogień idzie Wyżyna Lubelska. Od Wiatraka z Zygmuntowa typu holenderskiego rozpoczynamy naszą obecną przygodę w skansenie. Swoją drogą nie ma jak młyny wietrzne…
Przyglądamy się wiejskiej zabudowie charakterystycznej dla tego regionu.
Przystajemy przy studni z Błażka. Warto poszukać szczęścia i w takiej formie.
Oglądamy także inne zabudowania charakterystyczne dla małego, prowincjonalnego miasteczka z okresu II Rzeczpospolitej, jak ratusz z Głuska, domy z Siedliszcza i Wojsławic, restauracja z Zemborzyc. Zaznajamiamy się z ekspozycją wnętrz mieszkalnych, gospodarczych, jak również użyteczności publicznej, sklepów, zakładów rzemieślniczo-usługowych i gastronomicznych.
Nie mogło zabraknąć szkoły. Za Adasiem budynek z Bobrownik. Skanseny stanowią idealne miejsce, by uzmysłowić Adasiowi zmianę jaka się dokonała w Polsce na przełomie ostatnich kilkudziesięciu lat.
Następne na naszym szlaku jest Powiśle. Towarzyszy mi refleksja, iż to kolejny skansen, po Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu odwiedzony przez Adasia z Babcią 🙂
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z Matczyna powstał w 1686 roku.
Cerkiew z Tarnoszyna wybudowana w 1759 roku w miasteczku Uhrynów.
Roztocze prezentuje zagrodę z Bukowej czy Teodorówki.
Sztuka ludowa…
Chłoniemy wiejski klimat wszystkimi zmysłami…
XVIII wieczny dwór z Żyrzyna skrywa ekspozycję średniozamożnej rodziny ziemiańskiej z początku XIX wieku.
Etnografia.
Zapach drewna.
Sielski wymiar wiejskiego życia.
I najważniejsze: chwile spędzone razem. Bo razem najlepiej: ojciec i syn.
Działamy Działamy dalej.




























