„Jedynie człowiek tępy i brutalny nie przystanie w pełnym szacunku podziwie przed grubymi, opatulonymi w zwały odzienia starymi jak drzewa i głazy przekupkami warszawskimi, przysiadłymi od wieków za kolorowymi szańcami świeżego, smakowitego towaru; i tylko człowiek głupi nie wsłucha się w ich kłótliwy dialog, nabrzmiały surową, zgrzytliwą i prastarą mądrością, wiecznie nową dzięki swej roziskrzonej humorem przyziemności” Leopold Tyrmand
Łezka w oku się zakręciła stąd też inicjuję wątek myślą Tyrmanda… Plac Defilad był w mej wczesnej młodości celem licznych pielgrzymek, by udać się na tutejsze targowisko. Dziwny pomysł aby w centrum miasta urządzić bazar, ale tak było… To właśnie tutaj zakupiłem np. swoją ramoneskę. Dzisiaj Syreni Gród całkiem inny, a i ja zjawiam się z Synem, by pochylić się nad wątkiem transportu publicznego, który niezmiennie wzbudza w nas zainteresowanie. W zeszłym roku na Ursynowie, obecnie kierujemy się do ścisłego centrum. Jedziemy na – dzisiaj – Plac Centralny. Relacja poniżej.
W świecie Ikarusa odżywają pozytywne emocje z czasami dawno minionymi. Swoją drogą świetnie się spotkać, choćby na kilka chwil… Do tego nie ma, jak posiedzieć sobie razem z Synalem na przegubie w Ikarusie i na mgnienie oka wstrzymać czas, by pokontemplować nad przeszłością. Coś zjawiskowego…
Tym razem spoglądamy także na zawody motorniczych. Jestem pod wrażeniem, że tego typu wydarzenie przyciąga uczestników w zasadzie z całego świata (pojawiła się nawet ekipa z Australii).
Stoisko wojsk terytorialnych przykuło uwagę Adasia.
Straż miejska też jest w porządku.
Bańki mydlane – absolutny hicior!!! Czy klocki… Wiadomo: radość dziecka bezcenna. Działamy Działamy dalej.








