„Zwiedzaj świat. To lepsze niż najpiękniejszy sen” Ray Bradbury
Jak, co roku, czas na spotkanie z Ekipą z Kapsa. Kilka dni w oderwaniu od rzeczywistości. Ponownie zjeżdżamy się na południu Polski (w zeszłym roku był Beskid Sądecki). Relacja poniżej.
Trasa w skrócie:
Długość: 945 km
Czas podróży: 4 dni
Początek i koniec: Warszawa, Wilanów zone
Przebieg trasy: Stryków – Łódź – Sieradz – Wrocław – Strzegom – Jelenia Góra – Mysłakowice – Karpacz – Książ – Karpacz – Leśna – Siedlęcin – Karpacz – Mysłakowice – Jelenia Góra – Strzegom – Wrocław – Sieradz – Łódź – Stryków
Nie zdążyłem będąc w okolicy ostatnim razem, pora zatem na majestatyczny Książ.
Warownia wzniesiona (w latach 1288-92) na wysokim, czołowym wzgórzu otoczonym zakupem rzeki Pełczycy za sprawą księcia Bolka I (w miejscu wcześniejszego, zniszczonego grodu). W jego dzieje wpisuje się burzliwa historia. Największy zamek Śląska, a po Malborku i Wawelu trzeci co do wielkości w Polsce. Przebudowywany w latach 1548-58 oraz w 2 połowie XVII wieku przez Hochbergów.
Przechadzam się po licznych pałacowych wnętrzach, oglądając w znacznej mierze rekonstrukcję tego, co pozostało.
Nie ma, co – mamy do czynienia z majestatycznym pomnikiem architektury rezydencjonalnej.
Schodzę pod ziemię… Projekt budowlany „Riese” to jedna z tajemniczych zagadek tutejszej warowni. I nie tylko… Labirynt korytarzy wydrążony przez nazistowska organizację Todt robi niesamowite wrażenie i mocno pobudza wyobraźnię.
To moje drugie podejście do penetracji Zamku Czocha.
Siedlęcin także zaliczam po raz kolejny. Ponownie towarzyszą mi nieprawdopodobne doznania. W tym miejscu zdecydowanie czuć ducha czasu.
Działamy Działamy dalej.
Pingback: ZAKOPANE ZAKOPANE | Inspirując do działania...