WYCIECZKA PO KAMPINOSIE W PIERWSZEJ ODSŁONIE

Przechadzam się pośród Natury, mając przedziwne uczucie wolności – jestem jej cząstkąHenry David Thoreau

Zapełniamy mapę naszych chwil. Tym razem będzie o wycieczce po Kampinosie. Zaliczamy park narodowy w ramach zdobywania dużych stopni KOT.

Spotykamy się w niedzielę rano przy Metrze Imielin. Wykorzystując podziemną kolejkę dojeżdżamy do Młocin. Stamtąd ruszamy naprzeciw kolejnej przygodzie, tym razem kierujemy się w ramiona natury.

Kampinoski Park Narodowy zlokalizowany w bliskim sąsiedztwie dużej stolicy europejskiej stanowi nie lada skarb dla miłośników natury. W granicach parku znajdują się rozległe obszary Puszczy Kampinoskiej, położone w pradolinie Wisły. Puszcza tworzy wyraźnie wyodrębniony układ przyrodniczy, usytuowany w punkcie węzłowym korytarzy ekologicznych (doliny Wisły, Bugu i Narwi) o znaczeniu europejskim. Teren ten został ukształtowany w okresie polodowcowym przez wody z topniejącego lodowca spływające do morza szerokim na 18 km korytem Prawisły. Wyspy i ławice dały początek wydmom, a w dawnych korytach i starorzeczach wytworzyły się tereny bagienne. Tak powstały dwa ułożone równoleżnikowo pasy wydmowe oraz leżące pomiędzy nimi dwa pasy bagienne. Dodatkowo wśród kompleksów wydm znajdują się podmokłe zagłębienia, a na terenach bagiennych piaszczyste wzniesienia oraz niewielkie wydmy. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj.

Truskaw to dobry punkt wyjściowy dla dalszych eksploracji Kampinosu. Korzenie tej wsi sięgają początku XV, co powoduje, że jest ona jedną z najstarszych w okolicy. Mam z nią miłe wspomnienia, kiedy to niespełna tydzień po Rzeźniku wystartowałem w 9 Biegu Truskawki na 10 km. Przystajemy przy dość oryginalnym pomniku upamiętniającym ofiary II wojny światowej.

Wiosenny powiew świeżości. Promienie słońca przeszywają mnie na wskroś.

W drodze do Palmir przejeżdżamy obok tamtejszego muzeum oraz cmentarza. Cmentarz w Palmirach przypomina o zbrodniczych działaniach Hitlerowców. To właśnie tutaj, w głąb lasu przywozili oni jeńców i dokonywali masowych egzekucji. Na „palmirskiej polanie śmierci” zginęło ponad 1700 osób.

Jak wyczytałem w Wikipedii: delegat Międzynarodowego Czerwonego Krzyża,Szwajcar dr Emil Bosch, który przybyły na miejsce ekshumacji w maju 1946 r., oświadczył dziennikarzom, że „wstrząsające dowody martyrologii Polski, jakich świadkiem był na Palmirach, przekraczają wszystkie jego dotychczasowe wyobrażenia o zbrodniach niemieckich”. Smutne, ale niestety prawdziwe.

Wycieczki tego typu dają dużo do myślenia. Człowieka ogarnia refleksja i głęboka zaduma. Mroczne tajemnice Kampinosu, stanowiące spuściznę po wrogich najeźdźcach, na stałe odcisnęły piętno na tym pięknym miejscu.

Po wspólnym kręceniu rozjeżdżamy się na wysokości Metro Młociny. Dzięki całej Ekipie za konstruktywny czas.

Na dalszym szlaku pozostaje bałtycka „5”

Trzeba się nieco pokrzepić.

Na deser: Agrykola zdobyta!!!

Po zaliczeniu podstawowej trasy po KPN mieliśmy niedosyt w związku z czym do Wilanów zone wróciliśmy rowerami. Finalnie wyszło 70,7 km.

Mimo wstrząsających miejsc, które tym razem odwiedziliśmy pierwsze kręcenie korbą w tych okolicach przysporzyło nam dużo pozytywnych wrażeń.

Działamy Działamy dalej!!!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

2 myśli nt. „WYCIECZKA PO KAMPINOSIE W PIERWSZEJ ODSŁONIE

  1. Pingback: NIE WARTO ZAMYKAĆ SIĘ | Inspirując do działania...

  2. Pingback: KAMPINOS W FORMULE RUN&BIKE | Inspirując do działania...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *