GDYNIA TRIP

Najważniejsze to znaleźć sposób osiągnięcia spokoju i słuchać wskazówek ze swojego wnętrza. To daje perspektywę, a kiedy osiągnę taki stan, mój cel staje się bardzo jasny i klarowny.Kenneth Blanchard, Norman Vincent Peale

Dobrze rozpoczęty rok to także akcent wyprawowy. Weekend wolny od startów biegowych nie mógł skończyć się inaczej. Delikatnie z racji tego, że finał już blisko, ale jednak trzeba było się ruszyć. Zbyt długo zasiedzieliśmy się w domu…


Kierujemy się w stronę… PRZYJACIÓŁ. Pielęgnujemy przede wszystkim relacje. 2019 ma być rokiem przeznaczonym dla wartościowych osób wokół nas. Dlatego wybór padł właśnie na Gdynię – mimo że bywaliśmy tutaj wielokrotnie.

Trasa w skrócie:
Długość: 795 km
Czas podróży: 3 dni
Początek i koniec: Warszawa, Wilanów zone
Przebieg trasy: Płońsk – Sierpc – Rypin – Brodnica – Jabłonowo Pomorskie – Kwidzyn – Kopytkowo – Gdynia – Pruszcz Gdański – Tczew – Malbork – Elbląg – Ostróda – Mława – Glinojeck – Płońsk

Tu i teraz. To jest ten moment. Jedziemy z tematem. Nie ma co tracić czasu na zbędne gdybanie. Nie będzie lepszego momentu. Zatem Działamy Działamy. Zaczynamy od miejscowości Kwidzyn.

Tutejszy zamek kapituły pomezańskiej jest drugim w kolejności chronologicznej. Pierwszy, zwany zamkiem biskupim lub Starym Zameczkiem, zbudowany został przez Krzyżaków. Do budowy obecnie istniejącego zamku przystąpiono na przełomie XIII i XIV wieku. W trakcie swej historii wielokrotnie przebudowywany.

Charakterystycznym elementem zamku jest największa na terenie państwa krzyżackiego wieża sanitarno-obronna – gdanisko – usytuowana w odległości 55 metrów od zachodniego skrzydła zamku na najniższych terasach doliny wiślanej. Gdanisko jest połączone z głównym korpusem zamku najdłuższym na świecie gankiem wspartym na pięciu wysokich arkadach o wysokości kilkunastu metrów. Ciekawi mnie, czy będąc w potrzebie jednostka była w stanie dotrzeć na czas do latryny. 🙂

Od północy znajduje się wieża studzienna połączona dwiema arkadami z zamkiem, potocznie nazywana małym gdaniskiem.

W tutejszym muzeum można upolować kilka ciekawych eksponatów. Jednym z nich z pewnością jest jedyna w Polsce średniowieczna mozaika z ok. 1380 roku.

Nie mogło zabraknąć Pegaza 🙂

Czaszka tura znaleziona nieopodal Kwidzyna liczy sobie 4000 lat. Ciekawe, że walkę o ochronę przed wymarciem tego ssaka podjęli m.in. królowie polscy (Jagiełło, Zygmunt III Waza). Szkoda, że bezskuteczną. Ostatniego tura na świecie zabił kłusownik w ówczesnych Prusach Książęcych, a miało to miejsce w 1755 roku.

Ciekawym pomysłem jest również ekspozycja związana z polską przyrodą. Doskonały walor edukacyjny. Z całą pewnością warto przyjechać tutaj z dziećmi. Właściwe miejsce, by obudzić drzemiącego we mnie chłopczyka.

Wdychamy jodu ile tylko się da. Ważne, aby Adaś złapał go jak najwięcej 🙂 W naszym wydaniu każdy pretekst do wyjścia z domu jest dobry.

Tablica pamiątkowa FPFF.

Tym razem odwiedzamy Akwarium Gdyńskie MIR.

W otoczeniu rekinów… W tym Megalodona

Zaskoczyła mnie obecność Aksolotla.

Nie mogło zabraknąć piranii. W końcu to klasyka gatunku.

Ulubione koniki morskie Zuzanki 🙂

Chełbia Modra przywołała wspomnienia z czasów liceum.

Generalnie znajdzie się sporo interesujących okazów.

W drodze powrotnej odbijamy do miejscowości Tczew, aby cieszyć oko tamtejszymi mostami kolejowymi. Pierwszy z nich wybudowano w latach 1851–1857 na trasie magistrali kolejowej łączącej Warszawę z Gdańskiem. Na uwagę zasługuje fakt, że kiedy go budowano był jednym z najdłuższych na świecie – 837 metrów długości. Pod koniec XIX wieku powstał kolejny, przez co starszy z nich przekształcono na drogowy. Most, który funkcjonuje do chwili obecnej jest najdłuższym mostem kolejowym w Polsce – 1030 metrów. W związku z panującym remontem pozostaje niedosyt… Będzie pretekst do tego, by tu wrócić.

Tak, brakowało mi tego.
Maksymalne skupienie się na czasie spędzonym razem.
W terenie. Realizując nasze pasje.
Ochoczo planuję już kolejne przedsięwzięcia. W końcu dziecko nie oznacza rezygnacji z własnych pasji, wręcz przeciwnie… nakręcam się, by z całą mocą pokazać mojemu Synowi, co oznacza prawdziwa pasja.

Pora wrócić do rzeczywistości…
Działamy Działamy dalej. Finałowe odliczanie trwa.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *