„Słowo odegrało rolę trującego gazu. Przenikało wszędzie i wyrządzało krzywdę atakowanemu” Leopold Tyrmand
Z deszczu pod rynnę… Wyszedł Niemiec, niemalże równając z ziemią lewobrzeżną część Syreniego Grodu, wszedł… Rusek. Na mapie Warszawy zaroiło się od czerwieni… Udaję się na warszawską Pragę. Na Strzelecką 8, w miejsce będące krwawą blizną. Relacja poniżej.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej modernistyczna kamienica Zygmunta Jórskiego zajęta została na kwaterę główną NKWD w Polsce. Następnie areszt oraz siedziba Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. „Toledo” rozebrano i wybudowano w jego miejscu… bloki. Strzelecka 8 pozostała, by dać nam świadectwo okrucieństwa czerwonej zarazy. Zdecydowanie jest to miejsce dla ludzi o mocnych nerwach.
Miejsce przepełnione bólem i cierpieniem, w którym na porządku dziennym były sadystyczne praktyki oprawców. Z budynku dochodziły krzyki i jęki, jak relacjonowali ówcześni sąsiedzi. Przez tutejsze cele i pokoje przesłuchań przewinęło się tysiące osób. Niezmiennie nie mogę się nadziwić do jak strasznych rzeczy zdolna jest istota ludzka, jak wielkie zło drzemie w jej umyśle.
Opierając się na historii w większy stopniu mogę docenić to, co obecnie mamy. Wyrazić wdzięczność, że w Polsce nie ma obcych reżimów. Działamy Działamy dalej.









