WORLD TRAVEL SHOW

Nie możemy ustawać w poznawaniu. A jego końcem będzie przybycie do miejsca, w którym zaczynaliśmy, i poznanie go po raz pierwszyT.S. Eliot

Udajemy się na World travel show coby uczestniczyć w festiwalu podróżników. Fantastyczną okazję stanowi możliwość zapoznania się z tym, co mają do powiedzenia ludzie intensywnie penetrujący otaczający nas świat. Nakręcam mój podróżniczy bakcyl obserwując rozwiązania dotyczące caravaningu. Targi to także doskonały pretekst do spotkań z ludźmi.

Humory, jak zawsze nam dopisują.

Nowe Marco Polo. Wiadomo zapach fabryki, dużo przycisków, nowych technologii, ale finalnie Pegaz nie ustępuje pola… POWAŻNIE!!!

Istna kopalnia pomysłów na aranżację wnętrza Pegaza.

Przez cały dzień chłoniemy klimat World Travel Show w podwarszawskim Nadarzynie.

Integry to po prostu coś wspaniałego…

Nie udało mi się zjeść gęsiny w trakcie ostatnich podróży po Polsce, za to tutaj nadrabiam konsumując pierogi.

Udajemy się także na wykłady. Tutaj: „Wyprawy marzeń. Islandia na kilka sposobów

Retro caravaning.

Czy klasyczna Niewiadówka we współczesnym wykonaniu.

Znalazł się także czas na słuszną przerwę.

Na finał pokaz argentyńskiego tanga. Działamy Działamy dalej. Zimowy okres trzeba wykorzystać na „ostrzenie piły”.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *