KONSTANCIN JEZIORNA ZA NAMI

Cały tydzień przebiegał w aurze spokoju w odniesieniu do aktywności ruchowych. Zrealizowałem tylko dwa wybiegi (pokonany dystans raptem 20,17 km). Postępował proces wyciszania się, aby całą energię skumulować podczas niedzielnego startu. Doprowadziłem organizm i umysł do stanu głodu. Jestem spragniony startu, końcowego odliczania i wystrzału, abym mógł napiąć mięśnie i przystąpić do ataku niczym tygrys

W sobotę całkowicie relaksacyjnie wraz z grupą kompanów udaliśmy się na rowerkach do Konstancina, by pooddychać powietrzem w tamtejszej tężni. Finalny dystans wyniósł 38,52 km.

Nasza cała ekipa w akcji:

119

Obserwując mą Żoneczkę jadącą na rowerze odczuwałem niebywałą radość. Wspinała się na swój Mount Everest w imponujący sposób. Wielokrotnie podczas przejażdżki zmuszona była do przełamywania kolejnych barier. Nie odpuszczała, tylko parła do przodu. Zainspirowała mnie do działania. Pokazała mi, że liczy się wola walki. Poczułem magię chwili uzmysławiając sobie, że bliska mi osoba może w tak zacny sposób inspirować mnie do działania. Do boju!!!

Zuzanka na rowerze:

120

Nic dziwnego, że cieszy mi się gęba na całego. Wspaniale dzielić zainteresowania z Bliskimi:

121

W tężni solankowej, przy grzybku, wciągamy głęboko powietrze. Przyda się przed niedzielnym startem:

122

Chwila zadumy nad nadciągającym BMW Półmaratonem Praskim – pierwszym biegiem, który w całości zrealizuję wyłącznie po prawej stronie Warszawy. Tym razem pora powalczyć o wynik:

123

W sobotę popołudniu okazało się, że muszę nieco zmodyfikować wcześniejsze ustalenia dotyczące startu w półmaratonie. W niedzielę nie podziałam z Garminem bowiem w biegu weźmie także udział Rafał L. Teoretycznie rzecz biorąc powinienem żałować, ale odczuwam niebywałą radość bowiem ponownie na jednej linii startowej będę miał niebywałą przyjemność stanąć wraz z Kumplem. Człowiek jest dużo ważniejszy, a o wynik i tak powalczymy. Tyle, że w innym wymiarze. Posłucham swojego organizmu. Zaufam odpowiednio funkcjonującej maszynie. I zawalczę o życiówkę.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *