TANDEMOWE ROWEROWANIE – PIERWSZE WRAŻENIA

„Intelekt to topór, wie, jak wyrąbać sobie drogę do tajemnic poznania.” Henry David Thoreau

Na tandemie nakręciłem wraz z Zuzanką ponad 650 km. Pora na pierwsze podsumowanie naszych wycieczek.

Mogłoby się wydawać, że przemieszczanie się tandemem dla osoby jadącej z tyłu to jedynie czysty relaks. Nic bardziej mylnego… Pora obalić istniejący stereotyp lenia wyłącznie siedzącego z tyłu i wykorzystującego fakt, że osoba pilotująca nic nie widzi i nie czuje. 🙂 Tak naprawdę, aby jazda była w pełni satysfakcjonująca potrzebna jest współpraca. W grę wchodzą następujące kwestie:
– dopiero równe pedałowanie z w miarę możliwości równomiernym naciskiem na pedały obydwu kręcących korbami osób daje możliwość długiej i komfortowej jazdy.
– synchronizacja z Partnerem w trakcie skręcania – osoba z tyłu, gestami rąk musi sygnalizować, gdzie będziemy skręcać, aby rowery i pojazdy jadące z tyłu za tandemem odpowiednio wcześniej uzyskały komunikat. Bezpieczeństwo wszystkich Uczestników drogi przede wszystkim.

Konstrukcja roweru niesie ze sobą kilka wyzwań:
– promień skrętu – z racji na długość roweru zakręty trzeba brać szerokim łukiem;
– w nawiązaniu do powyższego, ze względów bezpieczeństwa przydatne jest lewe lusterko;
– mniejsza zwrotność w odniesieniu do klasycznego roweru;
– warszawskie ścieżki rowerowe, są niedostosowane, są zbyt wąskie; zwłaszcza na zjazdach/wjazdach na wiaduktach/mostach;
– relatywnie duża waga; sam tandem waży 26 kg. (bez osprzętu: błotniki, bagażniki, sakwy);
– wymagające jest przetrzymywanie roweru – w moim wydaniu, ku uciesze Żony, wzbogacił wystrój salonu;
– sporo gimnastyki potrzeba przy przewożeniu roweru komunikacją miejską; jadąc autobusem wypatrujesz czy na przystanku nie pojawi się ktoś z wózkiem dziecięcym czy inwalida – kierowcy przewożą rowerzystów dopiero na samym końcu, nawet tych z awarią (takiej niestety doświadczyliśmy);
– przy starciu ze schodami moje wątłe mięśnie wymagają pomocy towarzyszących mi zazwyczaj Kolegów; przy samodzielnej wyprawie Żonka zmuszona jest stanąć na wysokości zadania;
– wyobraź sobie przewiezienie zwykłego roweru windą, a teraz podnieś to do „2”. To wyzwanie, które czeka na Ciebie, gdy musisz skorzystać z windy osobowej;
– spakowanie wszystkich niezbędnych rzeczy na jeden rower gdy stoisz w obliczu wyzwania łączącego się z podzieleniem się miejscem ze swoją piękniejszą połową;
– przy jakichkolwiek awariach, gdy w grę wchodzi skorzystanie z serwisu rowerowego trzeba się nieźle nagimnastykować, aby zmieścić go do samochodu;

Największe plusy:
– doskonały sposób na sprawdzenie zgrania osób, którym przyszło razem pedałować;
– metoda na bardzo efektywne spędzenie wspólnego czasu;
– czas kręcenia korbą można spożytkować na rozmowy;
– osoba z tyłu ma możliwość podziwiania krajobrazów i robienia zdjęć;
– osoba z tyłu nie ma problemu z muszkami i owadami – wszystko zbiera jadący z przodu;
– satysfakcja po nakręceniu kolejnych wspólnych kilometrów jest podwójna;
– wspólne pokonywanie barier zbliża do siebie, cementuje związek;
– kryzysy pokonywane w trakcie wspólnego kręcenia korbą pozytywnie przekładają się na poprawę komunikacji w codziennym życiu;
– genialny motyw łączący się z połączeniem wspólnych pasji: rowerowanie plus zwiedzanie;
– możliwość wyznaczania wspólnych celów do pokonywania;
– wspólne doświadczenie wzlotów i upadków;
– wzajemne mobilizowanie się do działania;

W tym jednośladzie coś jest…
milkną rozmowy, gdy przejeżdżamy i pozostają tępe spojrzenia,
dzieci się cieszą i pokrzykują w naszą stronę,
trenujący Biegacze obdarzają szerokim uśmiechem.
Nasz tandem zaklina rzeczywistość.
Nam pozostaje jedno: radośnie kręcić korbą dalej. Wiele ścieżek czeka na odkrycie…

W początkowej fazie możesz wykorzystać sprzęt z wypożyczalni (my za pierwszym razem  korzystaliśmy z tej i śmiało możemy ją polecić) lub polować na Veturilo.

Tym, którzy się zdecydują życzę wspaniałych doznań.

Serdecznie zachęcam do wspólnego kręcenia korbą na tandemie:
– jeśli chcesz sprawdzić, czy jesteś zgrany ze swoją drugą połową jest to opcja w sam raz dla Ciebie;
– jeśli samodzielnie nie do końca czujesz się pewnie na rowerowym szlaku to także będzie opcja dla Ciebie;
– jeśli chcesz przemieszczać się w oryginalny sposób tandem także będzie stanowił właściwe rozwiązanie.

Do zobaczenia na szlaku.
Działamy Działamy dalej.

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *