PIERWSZY MIESIĄC ZA NAMI

„Cienić trzeba nie tyle samo życie, co życie dobre” Sokrates

Pierwszy miesiąc nowego roku kalendarzowego zamknięty owocnie. Z grubsza rzecz biorąc jestem z siebie bardzo zadowolony. Intensywnie, treściwie, radośnie. Wprowadzone zostały nowe elementy do treningu. Teraz pozostaje konsekwentnie działać by wytrwać do końca.

Także w rywalizacji rocznej mocno buzuje. W perspektywie najbliższych miesięcy walka zapowiada się ostro i bardzo ciekawie. Nie mogłem sobie odmówić przyjemności zamieszczenia foto, na którym Żona wyprzedza mnie o niespełna 6 sekund (stan na 29.01.15, godzina 22:30). Przepełnia mnie duma i satysfakcja.

317

Reasumując:

  • Założony pułap kilometrowy zrealizowany. Planowałem 165 km, zaś finalnie wybiegałem 222 km;
  • Zaliczone 5 oficjalnych startów biegowych;
  • Wykręciłem dwa nowe rekordy: na dystansie 15 km oraz rekord trasy na wydmie w Falenicy;

318

Biegniemy dalej… Tym bardziej, że w niedzielę ma miejsce wspaniała pogoda.

319

Zachodzące w mym życiu procesy zaczynają tworzyć spójną całość. Dochodzę do punktu, w którym czuć spokój i coraz to wydatniejsze poczucie spełnienia.

Żarliwy podmuch entuzjastycznego wiatru stopniowo przegania dotychczas panującą mgłę. Nieśmiało wyłaniają się coraz to bardziej wyraziste kształty. Idea dojrzewa i lotem błyskawicy zaczyna się rozprzestrzeniać. Na nowo odkrywam, można by błędnie pomyśleć – powszechnie panujące, zwroty typu: Jest siła!!! Jest moc!!! Paradoksalnie dopiero dziś dostrzegam esencję wypowiedzianych niegdyś przeze mnie słów DZIAŁAMY DZIAŁAMY. Nic dziwnego w końcu to proces zmian kształtuje rzeczywistość.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *