BIEG POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

84

W sobotni wieczór wciągam głęboko powietrze do płuc i czuję potężne uderzenie pozytywnej energii. W tle sączy się skowycząca gitara  Gilmoura. Nogi same rwą się do biegu, serce zaczyna dużo szybciej bić. Nie mogę ustać w miejscu, zaczynam podskakiwać i nerwowo przebierać nogami. Jestem gotów do startu. 3, 2, 1, … i mknę czując delikatny dotyk wieczornej bryzy warszawskiego snu. Rozpoczynam Bieg Powstania Warszawskiego!!! Pierwszy start biegowy, który odbywa się wieczorową porą. Kolejna nowość w mym życiu biegacza 🙂

85

Nasze Ekipa przed startem:

86

Kapitalnie było ponownie z Wami pobiec. Mam tu na myśli Siostrzyczkę oraz Championa 🙂 Rewelacja. Jeszcze rok temu odmówiłem Wam, kiedy to wspominaliście, że zapisaliście się na ten bieg. A dziś proszę… tyle pięknych, wspólnych wrażeń. Życie zmieniło się w niebywały sposób. Pojawiły się całkowicie nowe możliwości. Horyzonty znacznie się poszerzyły. Zapach zmiany intensywnie unosi się w powietrzu. Poczucie satysfakcji buzuje w żyłach!!!

Z Siostrzyczką:

87

Z Championem:

88

Wszyscy razem:

89

Następny ciężko wywalczony medal, który znajdzie zaszczytne miejsce w mojej kolekcji:

90

Kolejna DYCHA za mną. 🙂 🙂 🙂 Przepełnia mnie duma bowiem mimo trudnej trasy i bardzo dużej ilości biegaczy (10 tys. osób) życiówka złamana. Hr Average 191, Highest Hr 186. Niezmiernie mnie cieszy fakt, że już za chwilę pokonam magiczną barierę 50 min / 10 km. To już tylko kwestia czasu…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Jedna myśl nt. „BIEG POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

  1. Pingback: GÓRA KALWARIA ZDOBYTA | Inspirując do działania…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *