KIBICUJĄC RAFAŁOWI NA MARATONIE

W niedzielę od rana gorący doping dla Rafała L. walczącego z królewskim dystansem.

804

Zrywamy gardła i wspieramy pozytywną energią, by poczuł dodatkowe zasoby siły.

805

NIEUSTANNIE POSZERZAM SWĄ PERSPEKTYWĘ

Tam, gdzie nie ma walki, nie ma siły.” Oprah Winfrey

Jeśli będziesz chcieć, dostrzeżesz zmiany, które dokonują się wokół Ciebie. By podjąć działanie wystarczą dobre chęci. Myśl perspektywicznie i poszukuj kreatywnych dróg. Wchodź w nowe role a odpędzisz się od wszędobylskiej rutyny. Delektuj się szalonymi chwilami. Wygrasz życie. Staniesz po słonecznej stronie otaczającej Cię rzeczywistości.

Szukaj inspiracji w sercu,

Szukaj inspiracji w otoczeniu,

Szukaj inspiracji pośród ludzi wokół Ciebie,

Szukaj inspiracji u Twoich Konkurentów,

Bowiem jesteś stworzony do działania.

Jesteś stworzony do sięgania po sukces.

Jesteś stworzony, by wykorzystywać swój ludzki potencjał.

Królewski dystans ponownie dał mi do myślenia. Jadąc rowerem obok Rafała L. mogłem dokładnie przyjrzeć się całemu procesowi niejako z zewnątrz.

807

Okazuje się, że nasza ciężka praca treningowa (mam tu na myśli wszelkiego rodzaju wybiegania, ćwiczenia rozciągające, ćwiczenia ogólnorozwojowe, itp.) stanowi jedynie jeden z wielu elementów. Z pewnością kluczowych, ale aby doszło do sukcesu zdefiniowanego jako uzyskanie zakładanych przez nas czasów musi zgrać się ze sobą jeszcze kilka czynników, na które niestety nie zawsze do końca mamy wpływ:

– regeneracja przed startem,

– brak kontuzji i oznak przemęczenia mięśni, stawów, itp. wyraźnie osłabiających naszą ogólną siłę,

– żywienie przed startem,

– poziom naszego naładowania psychiczno-emocjonalnego,

– poziom naszej wiary w osiągnięcie sukcesu,

– pozytywne nastawienie,

– pogoda w dniu startu (odpowiednia temperatura, kwestia opadów, wiejącego wiatru),

– nasze samopoczucie w dniu startu,

– w pewnym momencie na trasie i tak zostaniesz sam, lecz doping także ma doniosłe znaczenie.

I najważniejsze: zawsze, ale to zawsze liczy się przede wszystkim dobra zabawa. Uwalniające się endorfiny mają stanowić dla nas nagrodę za trud ciężkiej pracy i ból, który stanowi nieodłączny element starcia z królewskim dystansem. Działamy Działamy dalej, bowiem już niedługo mój start w Krakowie.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Jedna myśl nt. „KIBICUJĄC RAFAŁOWI NA MARATONIE

  1. Pingback: RAFAŁ I ANIA | Inspirując do działania…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *