ANTHONY DE MELLO – „PRZEBUDZENIE”

Czytanie jest dla umysłu tym, czym gimnastyka dla ciała i modlitwa dla duszy. Stajemy się tym, co czytamyMatthew Kelly

Poszukując równowagi w moim kole życia sięgam po pozycję: „Przebudzenie”, którą popełnił Anthony de Mello. Pora skupić się na duchowości. Zaznajomić się z tematem, który do tej pory był zepchnięty na boczne tory. Stanowi to kolejny etap wiążący się z porządkowaniem mojego życia. W końcu „niezwykłe życie to codzienne i nieprzerwane doskonalenie wszystkich najważniejszych sfer swojego życiaRobin Sharma.

Przyznam szczerze, iż to niezmiernie trudna dla mnie pozycja. Nie wiem, czy przyswojona całkowicie, nie mniej jednak wybrałem dla siebie kilka myśli, które mnie zainspirowały. Zwłaszcza ta historyjka daje do myślenia:
Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie. Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi. Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc, że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi, szukając glist i robaków. Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu. No bo przecież czyż nie tak właśnie fruwają koguty? Minęły lata i orzeł zestrzał się. Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął wspaniale i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami. Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony. – Co to jest? – zapytał kurę stojącą obok. – To jest orzeł, król ptaków – odrzekła kura. – Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on. Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał. I umarł, wierząc, że jest kogutem w zagrodzie.”

Nieprawdopodobnie mocny, wstrząsający wręcz przekaz. Powala człowieka na łopatki, by zmusić do głębokiej refleksji nad samym sobą. Nad swoim życiem. Po przeczytaniu książki rodzi się pytanie: co dalej? Mimo wszystko obudzić się, czy trwać we śnie??? Ja już wiem, w którą stronę ma zmierzać moje życie. Serdecznie zachęcam także Ciebie do podjęcia tej refleksji.
Z pewnością za jakiś czas będę musiał wrócić do tej pozycji. Już dzisiaj wiem, że nie wszystkie treści zinterpretowałem z należytą im starannością.
Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *