BIEG OSHEE 10 KM

Bieganie dało mi odwagę, by zaczynać determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze. Biegaj często i biegaj daleko, ale nigdy nie „zabiegaj” swojej radości z uprawiania tego sportu.” Julie Isphording

W przemijającym życiu jesteś zaledwie pasażerem. Nie mniej jednak to od Ciebie zależy, w której klasie satysfakcji chcesz podróżować.

W sobotę trip rowerowy, a w niedzielę atakuję 10 km organizowane przy okazji Orlen Warsaw Marathon.

Spotkanie po latach. Jak się okazuje bieganie stanowi wspaniały motyw do tego, aby odświeżyć dawne znajomości.

Trochę nas się dzisiaj uzbierało. Trójka będzie walczyć na dystansie 10 km, a pozostała 3 na dystansie królewskim.

Cały dystans ogarnięty wspólnymi siłami. Marcin gratuluję życiówki. Zacnie się biegło. Finalnie wykręciłem 00:52:26

Po udanym starcie na ostatnich kilometrach lecę z Zabieganym Warszawiakiem, który zamyka dystans królewski. Jest moc!!!

Na temat Rafała mogę powiedzieć tylko jedno: WAR MACHINE!!! Tydzień po maratonie w Gdańsku, przeleciał królewski dystans w Warszawie. Na 39 km wyglądał tak, jakby dopiero zaczynał. Szacunek.

Brawa dla drugiego Rafała. Dołączył do grona Maratończyków. Kolejny długodystansowiec w ekipie. Gratulacjony!!!

Po intensywnym weekendzie należy się mała rozpusta.

Działamy Działamy dalej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Jedna myśl nt. „BIEG OSHEE 10 KM

  1. Pingback: PODSUMOWANIE PÓŁROCZA 2018 | Inspirując do działania...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *