2016.06.26 WIELISZEWSKI CROSSING – ETAP LETNI

Niedzielni start stał pod znakiem zapytania (termin pokrywał się z realizacją projektu związanego z Warszawską Obwodnicą Turystyczną), ale na całe szczęście przekroczyłem linię mety w cyklu crossowych biegów w gminie Wieliszew. Mimo tropikalnych wręcz upałów, jak zawsze górowały endorfiny.

918

Nie mniej jednak, zaczynając od początku. Uciekamy przed słońcem chowając się w OSP w Krubinie.

919

Nie warto oglądać się za siebie…

920

… na finiszu należy natomiast dać z siebie wszystko…

921

Determinacja w dążeniu do celu musi przynieść wreszcie efekty. Może nie zawsze takie na jakie oczekiwaliśmy, ale najważniejsze by stale przeć do przodu.

922

I niemożliwe nagle jest na wyciągnięcie naszej ręki…

923

Fantastyczny smak grochówki. Organizator ponownie nie zawiódł serwując smaczną zupę. Z opcją deseru na koniec w formie ciasta drożdżowego.

924

Bardzo ciężko wypracowane trofea. Wieliszewska „Sahara” została przez nas pokonana. Nie było łatwo. W okolicach 7 kilometra padłem na mentalne kolana. Lejący się z nieba żar zmusił mnie do przejścia do marszu. Kolejna biegowa lekcja została dzięki temu zaliczona. Jak się okazuje naszą historię piszemy w każdej chwili. Nie ma pewników, stałych elementów. Zawsze może się zdarzyć coś nieprzewidywalnego… Dziękuję Roxy i Champi, jak zawsze z Wami, było wspaniale.

925

Na sam koniec niedzielnej przygody pędzę w stronę Wilanów zone, by uciec przed nadciągającą burzą.

926

Długo analizowałem niedzielny start… Dużo myśli krążyło po głowie. Pojawiły się nawet chwile zwątpienia w moją aktualną dyspozycyjność. Nie udało mi się bowiem uzyskać planowanego tempa 5:20 / km.

927

Dopiero uświadomienie sobie, że warunki były naprawdę trudne (wysoka temperatura, agresywne słonce, wymagająca nawierzchnia) pozwalają mi z optymizmem spoglądać w przyszłość. Na dystansie 10 kilometrów było to pierwsze moje starcie w tak ekstremalnych warunkach. W związku z tym słabiutkiego czasu (01:02:00), który wykręciłem w Krubinie nie traktuję jako porażki, lecz jako kolejną wymagającą lekcję w mojej biegowej przygodzie.

928

Biegniemy dalej…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF

Jedna myśl nt. „2016.06.26 WIELISZEWSKI CROSSING – ETAP LETNI

  1. Pingback: ULTRAMARATON POWSTAŃCA 1944 – 2016 | Inspirując do działania…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *